Archive | January, 2010

Wypalony

Na wykopie pojawił się swego czasu link do filmu dokumentalnego “Wypalony“. Krótka opowieść o człowieku z wykształceniem, który będąc na emeryturze wypala węgiel drzewny.

I nie jest to historia typu “został wyrzucony z domu i zapomniano o nim”. Ten człowiek dokonał własnego wyboru i właśnie to chce robić. Jak to powiedział, jest wolny. Można powiedzieć, że żyje w nędzy a mimo to jest szczęśliwy z tego życia. Szczerze go podziwiam za to. Znalazł swoje miejsce w tym świecie i jest z tego szczęśliwy.

W mojej pamięci utkwiło jedno zdanie:

Człowiek jest niewolnikiem swojego posiadania

Bardzo ciekawy dokument, polecam. Szkoda, że dostęp na stronie TVP jest płatny. Była kopia na YT, ale została już usunięta. Być może gdzieś w sieci jest to jeszcze dostępne.

Miniblog: Piękna ta zima

Nie znoszę zimy. Głównie z powodu zimna. Muszę natomiast stwierdzić, że w tym roku mamy piękną zimę. Zwłaszcza te ogromne zaspy w rodzinnych stronach. Dawno czegoś takiego nie było.

A dla mediów, które straszą mrozem, mam małą wiadomość – pieprzcie się. Zawsze co roku były mrozy. Raz lżejsze, raz srogie. Jakoś dawniej nie straszono ludzi tym faktem na taką skalę jak teraz.

Koniec

Po prawie trzech latach związku człowiek nie spodziewa się takiego obrotu spraw. Nie będę mówił, że czuję teraz pustkę. Te trzy lata były wspaniałe i skutecznie zamazały pamięć o moim nudnym życiu. Pustka dopiero nastanie w momencie, gdy rozmowy nasze już nie będą takie same. Pustka będzie wtedy kiedy nie będę miał kogo przytulić, a jedynym towarzyszem będzie laptop z Internetem.

Nie pojmuję jak to się stało. Wiązałem przecież ogromne plany z tym związkiem, a teraz są one nic nie warte.

Co dalej? Nie wiem. Chyba będzie trzeba się otrząsnąć, “pozamykać” rzeczy związane z poprzednim życiem i zacząć je od nowa. Chyba zawsze tak się dzieje kiedy ta druga połówka odchodzi.
Nie jest to łatwe zadanie. Nagle odkrywa się, że tymi kilkoma procentami mojego życia byłem ja, reszta to był nasz związek.

[PSP] Assassins Creed: Bloodlines

Czekałem jakiś czas na wersję Assassins Creed na PSP. Jakoś ta wersja pecetowa na tyle mnie urzekła, że chciało mi się w to jeszcze grać. Jakie wrażenia? Mieszane, podobnie z resztą jak z wersją na PC.

Fabuła jest zupełnie inna, ale jaka konkretnie nie wiem. Przewijałem dialogi, a jedyne co mi utkwiło z nich w pamięci to słowo Maria (wymawiane w sposób “Mariiia“). Poza tym to cała reszta taka sama. Skakanie po murach, zabijanie, skryte zabijanie, bicie a na końcu zabijanie. Czasami jakaś synchronizacja mapy i skok do słomy.

Skoro fabuła znana, wolę przejść do kwestii technicznych. Uważam, że przeportowanie tej gry na PSP wyszło całkiem dobrze. Grafika, wiadomo, nie powala. Natomiast dobrze oddaje pierwowzór. Jest też trochę błędów. Czasami nie można przejść obok obiektu. Zdarzało mi się również, że czasami wpadałem w wóz słomy i za cholerę z niego wyjść nie szło.
Strasznie dobijała mnie muzyka. W zasadzie było po jednym kawałku w zależności od tego co się działo. Mocno wkurzające..

Pomyślałem sobie również, że fajnie będzie napisać o sposobie walki bezpośredniej (czyli żadne rzucanie, ani skrytobójstwo). Praktycznie całą grę można przejść wykonując te same czynności: blok + kontratak. Gdy się walczy z grupą przeciwników (powiedzmy 5) to ta metoda nadal funkcjonuje gdyż tylko jeden przeciwnik atakuje w tym samym czasie. Ogólnie nuda.
Fajne za to są animacje kombosów jakie można wyprowadzić używając sztyletu, lub noża. Niestety kombinacja zawsze jest ta sama. Jedynie animacje się zmieniają. Mimo to są fajne i krwiste :)

Jedyną sporą różnicą w stosunku do pierwowzoru jest system zbierania pieniędzy. Za wykonane misje, lub wyzwania zdobywa się jakąś kwotę pieniędzy. Można to wykorzystać na ulepszenie postaci, lub można dokonać transferu do wersji Assassins Creed na PS3 (nie pamiętam tylko po co :) .

Okazało się również, że metoda skakania po dachach (którą opracowałem grając na PC) jest zupełnie zbędna. Skradanie? Lepiej zapierdzielać po ulicach, w razie czego wybić tych kilku strażników. Będąc na dachach zdarzało mi się, że spadałem ze zbyt dużej wysokości. Prędkość poruszania się była raczej średniawa.

Podsumowując (bo tak naprawdę nie ma co wiele pisać), gra jest bardzo dobrym klonem/portem. Podobnie jak pierwowzór ma te same wady czyli: wtórność, szybko się nudzi, nie jest za bardzo urozmaicona. Całość przeszedłem raptem w kilka godzin.

Allegro – time warp

Allegro czasami mnie zadziwia. Z jednej strony odświeżają design strony głównej, z drugiej proces dodawania aukcji to mordęga. W zasadzie wszystkie, poza ostatnim, kroki są z poprzedniej epoki. Małe, upakowane formularze, zero jakiś akcji w kierunku polepszenia użyteczności.

Opis aukcji wraz z HTMLem musiałem wpisać ręcznie. Gdy chciałem przełączyć się na edytor WYSIWYG (tak swoją drogą dlaczego nie jest on włączony domyślnie?) cała akcja została skwitowana komunikatem błędu, po czym mój misternie wprowadzony opis po prostu przepadł. Całe szczęście, że zrobiłem sobie kopię tego co napisałem.
Rozmieszczenie kroków również jest trochę nieprzemyślane. Po wyborze szablonu trafiłem do czegoś w rodzaju edycji połączonej z podglądem, po której znowu trafiłem do edycji..

Zdaję sobie sprawę z tego, że Allegro jest ogromnym systemem. Wiem, że czasami jest ciężko podejmować się modyfikacji kodu, zwłaszcza tego pisanego przed laty. Myślę, że dobrze by się stało aby Allegro poprawiło takie rzeczy, choćby dla takiego ZU jak ja.

Miniblog: GNU Privacy Guard cz. 2

Już raz pisałem o moim postanowieniu dotyczącym korzystania z GPG. Dzisiaj w końcu wrzuciłem swój klucz na serwer. Przez jakiś czas wahałem się czy tak zrobić. Muszę przyznać, że dla mnie proces zarządzania kluczami, oraz obsługa samego GPG jest raczej skomplikowana.

W każdym bądź razie, jeśli ktoś jest zainteresowany wrzucam adres linki do mojego klucza na publicznych serwerach:

Obejrzane: Wiedźmin

Wiedzmińska saga Sapkowskiego nie jest mi obca. Kolejne części pochłaniałem tempem ciasteczkowego potwora i ciągle było mi mało. Po latach (jak to brzmi) postanowiłem sobie na odświeżenie pamięci oglądając serial.

Od samego początku wiedziałem, że to jest kino niskich lotów. W zasadzie nie ma co się wiele rozpisywać. Z tego wszystkiego najlepiej wypadają aktorzy (z wyjątkiem dziewczyny grającej Ciri). Co niektórzy włożyli trochę serca w swoje role. Podobała mi się aktorów odpowiedzialnych z rolę Geralta, Jaskiera, Nenneke. Najgorzej wypadła rola Ciri. Odnoszę wrażenie, że dziewczyna nauczyła się tekstu na pamięć i recytowała go w taki sposób jak to się robi w podstawówce. Wprawdzie była dość młoda, ale można było troszkę bardziej popracować nad tą rolą.

Niestety poza obsadą reszta jest po prostu tragiczna. Ciągle ta sama muzyka. Cały czas odnosiłem wrażenie, że całość się dzieje na zamku w Malborku. Natomiast kostiumy niektórych postaci były chyba wykonywane przez dzieci na zajęciach techniki (ktoś jeszcze pamięta taki przedmiot?). Lepiej będzie jak spuszczę zasłonę milczenia na efekty graficzne. W zasadzie filmy sprzed 15 lat miały lepsze.

Film był na swój sposób odważny. W zasadzie nie znam innego serialu z taką ilością nagich pań, oraz lejącej się krwi. Może gdyby reżyser miał nieco inną wizję udałoby się zrobić coś lepszego.

Po sukcesie gry The Witcher czekam z pewną nadzieją (jak już dzisiaj stwierdziłem, jestem człowiekiem naiwnym) na to, że może jacyś poważniejsi reżyserzy zwrócą swoją uwagę na tą sagę.

Miniblog: Ironia

W dzień grania WOŚP wybraliśmy się do kina. Przy wejściu stali dwaj żebracy, których mijały setki ludzi z czerwonym serduchem. Szanowni dobroczyńcy nawet nie spojrzeli na dwóch żebrzących.

Trochę dołujący obrazek. Człowiek ma moralność selektywną. Jednym pomoże innych zupełnie oleje.

Ja również olałem tych dwoje. W zasadzie mam pewne wyrzuty co do tego, bo mogłem się po prostu spytać czy chcą coś zjeść. Są postępy w byciu miastowym..

Miniblog: Opcja zapamiętaj hasło to zło

Dlaczego? Głównie dlatego, że teraz na drugim komputerze nie mogę się zalogować na mojego Skype’a. Do tego ich strona leży i nie mogę go sobie nawet przypomnieć. Tak się kończą sprawy kiedy coraz więcej rzeczy powierza się maszynie.

Miniblog: pad hosted.im

Nie wiem co się stało, ale nie mogę się zalogować na moje konto jabberowe na hosted.im. Wiem, że klient wymienia się pakietami z serwerem, następnie po udanym logowaniu połączenie jest resetowane.

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, czekam na odpowiedź od ludzi, którzy stworzyli ten serwis. Tymczasowo JID [email protected] leży, także w razie konieczności proszę pisać na JIDa Gmailowego – [email protected]