Miniblog: przemęczenie

Upadłem na łóżko. Dosłownie czułem jak moje znużone myśli opadają na dno mojej czaszki. Pewnie były zmęczone swoim istnieniem tak samo jak ja myśleniem o nich. Po pewnym czasie ich liczba przekroczyła masę krytyczną i głowy nie udało się podnieść.

Oczekiwany zgon nie nadszedł. Po chwili myśli bardziej żywotne rozgoniły te leniwe i przypomniały o tym co pozostało do zrobienia. Pranie, kolacja, nauka i robienie projektu. Pierwsze dwa zakończone z powodzeniem, pozostałe dwa praktycznie bez zmian. Bilans na dzisiaj 1:1, czyli w sumie bez zmian.

7 Responses to “Miniblog: przemęczenie”

  1. Graveer January 20, 2010 at 10:34 pm #

    Skąd ja to znam. Jeszcze się cholera przeziębiłem.

  2. illusion January 20, 2010 at 10:34 pm #

    Maluczkimi krokami zawsze dojdzie się do celu, o ile nie będą to kroki wstecz ;-) .
    Aż ciśnie się na klawiaturę cytat Laotse:

    “Wielomilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku”

  3. radmen January 20, 2010 at 10:34 pm #

    @illusion: wiesz, może i się dojdzie do celu. Gorzej jak czasu mało, wtedy nocki są za krótkie, a dni zbyt rozlazłe.

  4. Airborn January 20, 2010 at 10:34 pm #

    etam, olej projekty, praktyka pokazuje, że nie ważne jest wykonanie, ważne jest umiejętne zaprezentowanie wyników, a to lepiej wychodzi, gdy się człowiek wyśpi

    p.s.
    komentarze wyglądały ładniej ;)

  5. radmen January 20, 2010 at 10:34 pm #

    @Airborn: myślisz? Mnie się właśnie strasznie nie podobały. Te wydają się być lepsze, ale bez bicia przyznam, że nie mam na to koncepcji. W zasadzie eksperymentuję trochę nad tym elementem bloga.

  6. Airborn January 20, 2010 at 10:34 pm #

    gdybym tak nie myślał, to bym nie pisał ;) były subtelniejsze, no i komentarz właściciela był wyróżniony

  7. radmen January 20, 2010 at 10:34 pm #

    Nad tym wyróżnieniem popracuję jeszcze. Jak znajdę czas to w sieci przeoram parę blogów, może znajdę inspirację.