Obejrzane: Wiedźmin

Wiedzmińska saga Sapkowskiego nie jest mi obca. Kolejne części pochłaniałem tempem ciasteczkowego potwora i ciągle było mi mało. Po latach (jak to brzmi) postanowiłem sobie na odświeżenie pamięci oglądając serial.

Od samego początku wiedziałem, że to jest kino niskich lotów. W zasadzie nie ma co się wiele rozpisywać. Z tego wszystkiego najlepiej wypadają aktorzy (z wyjątkiem dziewczyny grającej Ciri). Co niektórzy włożyli trochę serca w swoje role. Podobała mi się aktorów odpowiedzialnych z rolę Geralta, Jaskiera, Nenneke. Najgorzej wypadła rola Ciri. Odnoszę wrażenie, że dziewczyna nauczyła się tekstu na pamięć i recytowała go w taki sposób jak to się robi w podstawówce. Wprawdzie była dość młoda, ale można było troszkę bardziej popracować nad tą rolą.

Niestety poza obsadą reszta jest po prostu tragiczna. Ciągle ta sama muzyka. Cały czas odnosiłem wrażenie, że całość się dzieje na zamku w Malborku. Natomiast kostiumy niektórych postaci były chyba wykonywane przez dzieci na zajęciach techniki (ktoś jeszcze pamięta taki przedmiot?). Lepiej będzie jak spuszczę zasłonę milczenia na efekty graficzne. W zasadzie filmy sprzed 15 lat miały lepsze.

Film był na swój sposób odważny. W zasadzie nie znam innego serialu z taką ilością nagich pań, oraz lejącej się krwi. Może gdyby reżyser miał nieco inną wizję udałoby się zrobić coś lepszego.

Po sukcesie gry The Witcher czekam z pewną nadzieją (jak już dzisiaj stwierdziłem, jestem człowiekiem naiwnym) na to, że może jacyś poważniejsi reżyserzy zwrócą swoją uwagę na tą sagę.

8 Responses to “Obejrzane: Wiedźmin”

  1. radmen January 22, 2010 at 11:44 pm #

    ps. wiecie, że grała tam Maria Peszek? Aż dziw bierze :)

  2. Zal January 22, 2010 at 11:44 pm #

    Ja byłem na premierze, mam gazetę z podpisami aktorów (w trakcie promocji filmu byli w gdańskim Empiku) i… na samym filmie nie wiedziałem, czy się śmiać, czy też płakać. W końcu zrobiłem to, co cała sala – roześmiałem się na widok bojowej rury od odkurzacza ;D

    Wcale się nie dziwię, że Sapkowski się do tego nie przyznał. Ale… uważam, że serial ma nieco więcej sensu. Sam film miał naprawdę niezłą muzykę (Grzegorz Ciechowski), chociaż niedopasowaną do scen, i fragment obsady (Zamachowski w roli Jaskra rządzi pomimo niezgodności z opisem w książce), bo taka Ciri rzeczywiście była nie na miejscu ;>

    BTW – film jest posklejany z fragmentów serialu, bo taki był wymóg producenta. Z tego też względu jest kompletnie bez sensu dla osób, które Wiedźmina nie czytały :D

  3. Airborn January 22, 2010 at 11:44 pm #

    Przydatna informacja dla kogoś, kto umila sobie sesję wiedźmińskimi przygodami, chyba nie zechcę sobie psuć obrazu filmem…

  4. Tarnum January 22, 2010 at 11:44 pm #

    Nie ma takiego filmu jak “Wiedźmin”. Po prostu nie ma, nie istnieje. I niech nikt mi nie wmawia, że to co zrobili, może się nazywać “Wiedźminem”.

  5. radmen January 22, 2010 at 11:44 pm #

    @Zal: serial jest chyba o tyle lepszy, że nie jes chaotyczny.
    Mnie tam się najbardziej podobało jak gumowego smoka (czy jak się to diabelstwo nazywało. Hmm “mantikora”?) ubijał :D

    @Tarnum: a jednak taką nazwę ma. Mogli zrobić to lepiej. Dlaczego wyszło tak, a nie inaczej to nie wiem. Stawiam na to, że reżyser sprawę sknocił..

  6. Sigvatr January 22, 2010 at 11:44 pm #

    Reżyser zupełnie nie potrzebne spartolił fabułę, przez wstawianie treści z komiksów (też nie najlepszych), dzieciństwa Geralda, jakiś pierduł o tym, że Wiedźmin nie powinien mieć uczuć etc… okropny film (i serial). Mało co go ratuje, a jest to: muzyka oraz kilka ładnych nagich ciałek:P

  7. dizzer January 22, 2010 at 11:44 pm #

    A ja o na maturze ustnej z polskiego porownywalem wlasnie film Wiedzmin z jej ksiazkowa wersja (czy jak kto woli na odwrot).. Chyba najbardziej pasujace slowa, recenzujace i pokazujace beznadziejnosc tego filmu to : “dupy mi nie urwalo..” Kilka razy zdarzylo sie robic przerwe, bo nie dalo sie zniesc tego slabego widoku… Jakby to powiedziec hmm Rzyć nie film! Ot co.

  8. dizzer January 22, 2010 at 11:44 pm #

    Ahaaaaaaaaaaa, chcialem jeszcze zapytac… Jak sie czujesz po zmarnowaniu wielu chwil swojego zycia? (na ogladanie wiedzmina ofc) ;)