[PSP] Assassins Creed: Bloodlines

Czekałem jakiś czas na wersję Assassins Creed na PSP. Jakoś ta wersja pecetowa na tyle mnie urzekła, że chciało mi się w to jeszcze grać. Jakie wrażenia? Mieszane, podobnie z resztą jak z wersją na PC.

Fabuła jest zupełnie inna, ale jaka konkretnie nie wiem. Przewijałem dialogi, a jedyne co mi utkwiło z nich w pamięci to słowo Maria (wymawiane w sposób “Mariiia“). Poza tym to cała reszta taka sama. Skakanie po murach, zabijanie, skryte zabijanie, bicie a na końcu zabijanie. Czasami jakaś synchronizacja mapy i skok do słomy.

Skoro fabuła znana, wolę przejść do kwestii technicznych. Uważam, że przeportowanie tej gry na PSP wyszło całkiem dobrze. Grafika, wiadomo, nie powala. Natomiast dobrze oddaje pierwowzór. Jest też trochę błędów. Czasami nie można przejść obok obiektu. Zdarzało mi się również, że czasami wpadałem w wóz słomy i za cholerę z niego wyjść nie szło.
Strasznie dobijała mnie muzyka. W zasadzie było po jednym kawałku w zależności od tego co się działo. Mocno wkurzające..

Pomyślałem sobie również, że fajnie będzie napisać o sposobie walki bezpośredniej (czyli żadne rzucanie, ani skrytobójstwo). Praktycznie całą grę można przejść wykonując te same czynności: blok + kontratak. Gdy się walczy z grupą przeciwników (powiedzmy 5) to ta metoda nadal funkcjonuje gdyż tylko jeden przeciwnik atakuje w tym samym czasie. Ogólnie nuda.
Fajne za to są animacje kombosów jakie można wyprowadzić używając sztyletu, lub noża. Niestety kombinacja zawsze jest ta sama. Jedynie animacje się zmieniają. Mimo to są fajne i krwiste :)

Jedyną sporą różnicą w stosunku do pierwowzoru jest system zbierania pieniędzy. Za wykonane misje, lub wyzwania zdobywa się jakąś kwotę pieniędzy. Można to wykorzystać na ulepszenie postaci, lub można dokonać transferu do wersji Assassins Creed na PS3 (nie pamiętam tylko po co :) .

Okazało się również, że metoda skakania po dachach (którą opracowałem grając na PC) jest zupełnie zbędna. Skradanie? Lepiej zapierdzielać po ulicach, w razie czego wybić tych kilku strażników. Będąc na dachach zdarzało mi się, że spadałem ze zbyt dużej wysokości. Prędkość poruszania się była raczej średniawa.

Podsumowując (bo tak naprawdę nie ma co wiele pisać), gra jest bardzo dobrym klonem/portem. Podobnie jak pierwowzór ma te same wady czyli: wtórność, szybko się nudzi, nie jest za bardzo urozmaicona. Całość przeszedłem raptem w kilka godzin.

One Response to “[PSP] Assassins Creed: Bloodlines”

  1. golishaq January 29, 2010 at 12:19 am #

    Gry na PSP zwykle są krótkie niestety. Ja najpierw przeszedłem Bloodlines, a teraz przymierzam się do wersji pecetowej. Aczkolwiek gra jest całkiem udana, i nie narzekałem zbytnio podczas grania:)