Przeczytane: Paulo Coelho – “Być jak płynąca rzeka”

Nie miałem okazji zetknąć się wcześniej z twórczością Coelho. Książkę pożyczyła mi znajoma, stwierdziła, że spodoba mi się, bo jest zgodna z moim poglądami.

Coelho w tej książce opisuje zwykłe dni ze swojego życia. Robi to w fenomenalny sposób. Wyciąga naprawdę zaskakujące wnioski, z którymi często się zgadzam. Znajduje się tam cały ogrom odniesień do Boga i wiary. Zaskakuje mnie to, że Coehlo jako osoba wierząca ma bardzo otwarty światopogląd. Jasno daje do zrozumienia, że w rzeczywistości każda religia oddaje cześć temu samemu bogowi, chociaż w zupełnie inny sposób.

Większość historii opisanych zakończonych jest naprawdę wartym zapamiętania wnioskiem. Często są to odniesienia do religii, chociaż myślę, że bez problemu można je przełożyć na realia osób innych wyznań (lub ich braku). Coehlo zwraca uwagę na to, że często nie mamy po prostu czasu aby zwyczajnie usiąść i nie robić dosłownie nic. Brakuje nam czasu na zgłębienie tego co się kłębi w nas samych. Ciągle poszukujemy sensu własnego życia. Ponieważ jest ono krótkie robimy to w biegu przez co nie zwracamy uwagi na detale, małe fragmenty życia, które niosą ze sobą ogromne szczęście.

W jakiś dziwny sposób irytowało mnie określenie “wojownik światła“, chociaż tutaj nie chodzi o jakieś określenie ściśle powiązane z religią. Jak dla mnie pod tym pojęciem kryje się osoba, która próbuje odkryć swoje przeznaczenie na ziemi. Opisane są przeróżne problemy jakie mogą spotkać takiego wojownika. Przedstawione są również sposoby walki, tak aby móc sobie poradzić z codziennością.

Warto było poświęcić czas na przeczytanie tej książki. Płynące wnioski z życia autora można spokojnie wykorzystać we własnym. Często zaskakują, często wydają się być oczywiste. Często jest też tak, że ktoś musi napisać o rzeczach oczywistych, aby ktoś inny mógł zdać sobie sprawę z ich istnienia.

12 Responses to “Przeczytane: Paulo Coelho – “Być jak płynąca rzeka””

  1. daytek March 28, 2010 at 11:12 pm #

    Co do Wojownika Swiatla: Polecam ksiazke “Podrecznik Wojownika Swiatla”, tego wlasnie autora. W zasadzie pojecie to, pojawia sie prawie w kazdej jego ksiazce.

    Co do “Byc jak plynaca rzeka”.. daje dosc szeroki poglad o czym i jak pisze Coelho. Przeczytaj jakas ksiazke od deski do deski. Co ciekawe, kazda ksiazka opisuje jakis problem i jedna trafi bardziej do jednego czlowieka inna do drugiego w zaleznosci od tego na jakim etapie zycia wlasnie sie znajduje lub z jakim akurat problemem sie zmaga.

    Jest to moj ulubiony autor i przeczytalem wszystkie ksiazki + obejrzalem ekranizacje (“Weronika postawnowila umrzec”). Polecam raz jeszcze ;) .

    PS Niestety Coelho ma tyle fanow co niestety i przeciwnikow. Nie rozumiem sam dlaczego…

  2. radmen March 28, 2010 at 11:12 pm #

    @daytek: to, że ma przeciwników nie dziwi mnie jakoś. Znam ludzi, którzy potrafią gardzić książką tylko dlatego, że autor zbyt często odnosi się do Boga.. Ogólnie to w wolnej chwili załatwię sobie pozostałe jego książki.

  3. daytek March 28, 2010 at 11:12 pm #

    Ciekawe sa tez wpisy na jego blogu. Fajnie, ze autor ma czas na pisanie codziennie czegos na blogu, facebooku czy twitterze ;)

  4. radmen March 28, 2010 at 11:12 pm #

    To on ma bloga? Hmm zajrzę tam zaraz..

  5. tarat March 28, 2010 at 11:12 pm #

    @daytek: Ciekawe podejście do sprawy. Kogo nazywasz przeciwnikami Coelho? Co owi przeciwnicy negują i dlaczego “niestety”?
    Coelho niczego sam nie wymyślił. Bierze od innych autorów pełnymi garściami- wybiera co sensowniejsze zdania, po czym nakłada na nie dużą ilość lukru i kładzie wisienkę na samej górze.
    Jasne, koleś pisze ładnie, przyjemnie i łatwo się go czyta, ale nie oznacza to, że trzeba wszystko przyjmować bezkrytycznie. Jego książki są tylko pozornie głębokie. Po prostu koleś potrafi dać prostym ludziom uczucie, że czytają coś wyniosłego, patetycznego… heh, nic bardziej mylnego.
    Cytując pewną blogerkę:
    “Książki Coelho mogłyby wydawać się tanią przepustką do świata ludzi oczytanych, z którymi można porozmawiać o tych książkach, które coś znaczą. Przykro mi, jeśli kogoś rozczaruję, ale… nie są. Zachłyśnięcie całą tą przerysowaną prostotą, infantylną mistycznością i kiczem, religijnie umotywowanym, ale nadal kiczem, bardzo mnie osobiście przeraża.”

    Co do filmu imho mierna adaptacja, obsada aktorska minimalnie ratuje całą produkcję, ale … de gustibus non est disputandum, więc tak to zostawmy.

  6. daytek March 28, 2010 at 11:12 pm #

    @tarat: Na pytanie o przeciwnikach i co neguja, to wlasciwie sam odpowiedziales cytujac pewna blogerke. To wlasnie mialem na mysle, bo to jeden z tysiecy komentarzy temu podobnych. Sam nie uwazam, ze trzeba slepo brac do siebie to co pisze. Sam mam pewne kontrowersje co do niektorych spraw. Zastanawiam sie czesto jednak, czy osoby ktore pisza negatywne komentarze pisza je opierajac je na caloksztalcie tworczosci Coelho, a nie tylko na fragmentach lub nawet ograniczajac sie do jednej ksiazki. Fakt faktem, ludzia maja rozne upodobania i wcale nie musi im sie to pobodac co pisze.
    Co do adaptacji.. tez uwazam, ze nie byla najlepsza. Wybralem sie na film z czystej ciekawosci i po wyjsciu z kina nie mialem raczej pozytywnych opinii.

  7. tarat March 28, 2010 at 11:12 pm #

    @daytek: Przeciwnik i krytyk nie są synonimami, ani nawet wyrazami bliskoznacznymi. Tyle w temacie.

  8. daytek March 28, 2010 at 11:12 pm #

    Zalezy jak interpretujesz slowo ‘krytyk’: Jak podaje SJP:

    krytyczny
    1. «surowo lub negatywnie oceniający kogoś lub coś»
    2. «oparty na rzeczowej analizie i ocenie»
    3. «odnoszący się do krytyki literackiej, filmowej, teatralnej itp.»

    Analogicznie do slowa ‘krytyk’. Tobie zapewne chodzi o definicje 2 lub 3. Mnie zas o 1, a wtedy przeciwnik to jest ktos kto krytykuje i nie zgadza sie z pogladami.

  9. tarat March 28, 2010 at 11:12 pm #

    Jeżeli ktoś pisze o książce, że jest kiczowata, przerysowana i infantylna, to jest automatycznie przeciwnikiem danego autora, tak? Gratuluje podejścia.

  10. daytek March 28, 2010 at 11:12 pm #

    Dobrze, przeciwnikiem jest ten, kto powiedzialby, ze powinni zakazac wydawania ksiazek Coelho. Jednak i takie komentarze widzialem. W cytacie podanym przez Ciebie tego nie ma. Ale co do krytycznego (negatywnego) spojrzenia nie watpliwosci, totez zastanawiam sie na ile taka (takie) ocena jest obiektywna.

  11. Maciekw March 28, 2010 at 11:12 pm #

    http://czytelnia.onet.pl/0,68686,0,16590,recenzje.html

  12. daytek March 28, 2010 at 11:12 pm #

    To ja cos na argument: http://www.culturis.art.pl/775/

    Recenzje w miare obiektywna. Nie tak jak poprzednia, ktora co chwile wyrzuca tanie i wymyslne krytyki w stylu komentarzy sportowych typu “nudne jak flaki z olejem, szybki jak zolw w sandalach itp.” Ostatnio jurorzy znanych show tez uzywaja tego typu okreslen. Eh..