Zabawa w “fryzury” – gangsta

W celach udokumentowania zmian na mojej głowie postanowiłem po raz kolejny zamieścić krótki wpis na ten temat. Tym razem nie o kolejnym odnotowanym przyroście włosów (nadal jest na poziomie “jezusowym“), a o nowej fryzurze.

W ramach spełniania marzeń mej kobiecej części (ponoć każdy z nas ma coś z tej drugiej płci) zrobiono mi warkocze w stylu “gangsta” (niestety fachowej nazwy nie znam, posługuję się określeniem podsuniętym przez znajomych).

Reakcje znajomych były różne. Jedni w sumie nie dali nic po sobie znać, inni dość się dziwili. Najlepszą reakcję miał mój ojciec, który wręcz kazał iść do fryzjera i pozbyć się tych dziwnych warkoczy. Coś przebąkiwał, że chyba totalnie zgłupiałem i wstyd przynoszę. Nawet jeśli wyglądałem jak debil to przyznać muszę, że czułem się całkiem nieźle z czymś takim na głowie. Poza tym, w myśl nauk buddyjskich, ego trzeba niszczyć wszelkimi sposobami ;)

Zdjęcie tradycyjnie robione kamerką internetową.

4 Responses to “Zabawa w “fryzury” – gangsta”

  1. tarat May 4, 2010 at 8:50 am #

    Czarnuch!

  2. quest May 4, 2010 at 8:50 am #

    “warkocze w stylu “gangsta” (niestety fachowej nazwy nie znam, posługuję się określeniem podsuniętym przez znajomych).”

    White nigga –> Wigger.

    A jeśli ojciec już teraz się ciebie wstydzi – pewnie ma rację. Ale pokaż mu to!
    http://www.youtube.com/watch?v=1xUiwvf4j_0

  3. dizzy May 4, 2010 at 8:50 am #

    O.o Wigga… lmao.

  4. quest May 4, 2010 at 8:50 am #

    A tu masz fryzurę na gangstera.

    http://www.youtube.com/watch?v=Xb0t2IfE6vI