Go OpenSource Jogger v3!

Wiadomość o przepisaniu Joggera co najwyżej mnie zaciekawiła. To co jest teraz mi wystarcza i nie potrzebuję nowych bajerów. Natomiast pomijając to zastanawia mnie sposób rozwoju nowej wersji.

Wybranie małego teamu developerów może spowodować, że nowa wersja systemu powstanie dopiero za kilka miesięcy (?). Biorę tutaj również pod uwagę to, że to jest projekt rozwijany hobbystycznie także może się okazać, że deweloperzy po prostu nie znajdą wystarczającej ilości czasu na to aby przysiąść i pisać kod.

Rozumiem, że kod systemu Jogger v2 nie nadaje się na opublikowanie. Natomiast czy nie warto z nowego Joggera zrobić projektu OpenSource? W ten sposób ci co zdeklarowali się na stałą współpracę będą rozwijać większość kodu, a pozostali w miarę możliwości/chęci również coś dopiszą. Chętnie bym pomógł, ale wiem, że nie będę mieć dość czasu aby nadawać się na “stałego” dewelopera. Mimo to chętnie bym coś dopisywał/poprawiał w wolnych chwilach.

Oczywiście wymagałoby to pewnego nakładu pracy na samym początku. Trzeba napisać jakąś specyfikę pisania kodu, ogólne zasady odnośnie jego rozwijania, oraz wprowadzić cały model testowania zmian przed wdrożeniem ich na wersję produkcyjną.

Z drugiej strony Jogger miałby okazję stać się pierwszą w Polsce (a może i na świecie?) otwartą platformą blogową, gdzie każdy może pomóc w jej rozwijaniu. Byłaby to fajna reklama, która mogłaby ściągnąć kilku entuzjastów, przez co przyczynić się do merytorycznego wzbogacenia głównej.

Myślę też, że uniknie się “flame’ów” w kierunku administracji. Błędy/idee będzie się zgłaszać na jakiegoś bugtrackera, a społeczność oceni czy warto to robić oraz wdroży takie zmiany. Nie będzie trzeba czekać na “łaskę” (wolny czas, brak ważniejszych zadań etc) jednego z głównych deweloperów. Napisze się odpowiednią funkcjonalność, da do przetestowania, a po zatwierdzeniu włączy się to na produkcji.

Oczywiście to jest tylko sugestia. Cokolwiek postanowią deweloperzy to ich sprawa, ja nie zamierzam się do tego mieszać ;)

Pomijając temat – naprawdę warto poświęcać czas i zasoby na pisanie tego od zera? Powtórzę po innych, siła Joggera to społeczność. Może lepiej skupić się na niej, a postawić całość na gotowych rozwiązaniach, które ewentualnie by się modyfikowało?

62 Responses to “Go OpenSource Jogger v3!”

  1. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Zrobiłby się z tego design by committee. :-)

  2. marines May 25, 2010 at 9:01 am #

    wszystko ok, ale czy nie sądzisz, że po otwarciu Joggera w sieci jak grzyby po deszczu będą powstawać “nowe, wspaniałe i jedyne” platformy blogowe?

  3. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Nie, tak się nigdy nie dzieje. Ale i tak, złe podejście do tematu.

  4. radmen May 25, 2010 at 9:01 am #

    @Marines: czy tak by było? Nawet jeśli to z reguły, klony są słabsze.
    @Riddle: nie rozumiem, dlaczego złe podejście?

  5. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Co tu jest do nierozumienia? Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Do Michała zgłosiła się wystarczająca ilość osób, nie będziemy na razie robić z tego open-source, bo to oznaczałoby że każdy by miał wpływ co się znajdzie w Joggerze. Od funkcjonalności po interfejs. Istny koszmar, zapomnij o tym. :P (Design by committee)

  6. radmen May 25, 2010 at 9:01 am #

    @Riddle: tak jak mówiłem, to jest kwestia testowania wprowadzonych zmian. Poza tym pewnie trzeba by przyjąć model, w którym tworzy się osobne branche i tylko kilka osób jest odpowiedzialny za ich mergowanie do wersji produkcyjnej.
    Inne projekty OS sobie z tym jakoś radzą, myślę, że i tutaj dałoby to radę.

  7. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Możliwe, ale na razie na to nie czas. Dzięki za input.

  8. matekm May 25, 2010 at 9:01 am #

    “nie będziemy na razie robić z tego open-source, bo to oznaczałoby że każdy by miał wpływ co się znajdzie w Joggerze”

    Myślę, że nie rozumiesz czym jest Otwarte Oprogramowanie. Otóż OO to takie, która ma otwarty kod a nie takie, które musi implementować wszystko to, czego ludzie chcą. Często “request featuery” są odrzucane jako nieprzydatne.

    Ja wam gorąco kibicuję z nowym joggerem. Boję się jednak, że
    a) ludziom nie starczy zapału. Wiadomo – początkowo chętnych zawsze jest dużo, jeżeli jednak nie ma lidera, który na starcie ciągnie całą robotę to ciężko z rozwojem. Mam nadzieje, że takiego lidera macie:)

    b) za jakiś czas, kiedy jogger 3.0 będzie gotowy znowu pojawi się problem “kodu nie do wypuszczenia” z różnych powodów. Otwarty projekt to dużo więcej oczy wykonujących “code review”

  9. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Jak napisałem u siebie, nie mamy nic do stracenia. :)

    http://offtopic.jogger.pl/2010/05/24/charon/

  10. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    @Riddle: jak rozumiem WordPress jest taką klęską właśnie przez ten ,,design by committee”? Drupal i Joomla także swoją nikłą popularność zawdzięczają OS?

  11. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Wiecie co, ja chyba już nie powinienem nic komentować. Bo zaraz napiszę, że WordPress jest idealnym przykładem jaka kaszka z kodu powstaje jak pracuje nad nią tyle osób, a przecież wtedy do niczego nie dojdziemy i się tylko pokłócimy.

    Ups.

  12. Szymon May 25, 2010 at 9:01 am #

    ee.. ale z tego coście napisali i z tego co gołym okiem widać jogger 2.0 jest kaszką totalną mimo że powstawał w tajemnicy przed światem. To musi być straszne kłębowisko skoro D4 przez dwa lata nie poprawił głupiego błędu z kategoriami.

    Rozumiem że reszta ludzkości nie tylko nie zasługuje na kod, spec też jest tajny XD póki co jedyną rzeczą którą udało mi się dowiedzieć to to że “nowy Jogger nie będzie zawierał wszystkich zbędnych funkcjonalności” XD

    Imo takie praktyki to zwykłe tchórzostwo, przecież kod nie musi być “open source” możecie napisać bardzo restrykcyjną licencję która np. zawierała by klauzulę że J3 można uruchamiać tylko lokalnie celem testowania, etc.

  13. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Ale jaki kod? Żeby coś publikować, trzeba coś mieć. Na razie używajmy Joggera jakim jest, jak będzie news o 3.0 to będzie. :P

  14. Szymon May 25, 2010 at 9:01 am #

    w wątku z nerdbloga:
    Weronika: “to ja wrócę do projektu i analizy (w sumie, w odwrotnej kolejności) – jak rozumiem, zrobione i tutaj nie trzeba pomocy? :)
    D4RKY: “weronika – tak”
    to już bardzo dużo (zgaduję 20-40% całego projektu) i jest to jak najbardziej coś co można udostępnić publiczności ;)
    disklajmer nie jest mi to do niczego potrzebne.

  15. Zal May 25, 2010 at 9:01 am #

    E, panowie. Czy duża część z Was posiada tylko i wyłącznie wyobrażenie o Open Source? Open Source nie oznacza – “teraz wszyscy wszystko piszą i całość się sypie”. Zarządzanie projektem to sprawa, która nie jest zależna od tego, czy projekt jest zamknięty, czy otwarty.

    Co za problem, aby przyjąć przepływ pracy np. z Linuksa? Niby OS, a środowisko, które się nim zajmuje jest zorganizowane hierarchicznie.

    Prawdziwym problemem jest to, że wielu ma umiejętności związane z kodowaniem, a niewielu ma praktyczną wiedzę dot. projektowania oraz zarządzania realizacją projektu.

  16. bezkarny May 25, 2010 at 9:01 am #

    Nie zrobia opensource bo to bezsensu robic cos od podstaw starac sie, a potem dac ludziom ktorzy wykorzystaja, zmienia prawa autorskie i zrobia konkurecje. Jogger jest jeden i tyle dobrze.

  17. Airborn May 25, 2010 at 9:01 am #

    zmienia prawa autorskie

    o ile nie wypuszczą kodu na BSD czy czymś podobnym, to nie można ot tak sobie zmienić licencji…

  18. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    Na BSD też nie można ot tak zmienić licencji. A 4-clause to już w ogóle inna rozmowa…

  19. Zal May 25, 2010 at 9:01 am #

    Ojej… Pominę kwestię “zmiany praw autorskich”. Kod to nie wszystko. Kod wielu serwerów XMPP jest otwarty, podobnie ma się w przypadku microblogów (StatusNet / Identi.ca) oraz blogów (WordPress). Nie oznacza to jednak, że wszyscy od razu przesiadają się na własne serwery, czy “kradną” kod do własnych projektów. Jest to możliwe, ale… czy sensowne? Utrzymanie własnego serwera, administracja nim, opiekowanie się całością wymaga zasobów (np. czasu). Wątpię, aby uwolnienie Joggera, czy też stworzenie OS Joggera v3 oznaczało od razu powstanie wysypu “konkurencji” (bardziej należy obawiać się konkurencji ze strony innych rozwiązań). Natomiast mogłoby się to przyczynić do szybszego rozwoju Joggera.

    Jeżeli takowy projekt powstanie i nie zostanie porzucony w przeciągu kilku miesięcy to będę mu kibicować ;]

  20. OS May 25, 2010 at 9:01 am #

    Wdech… wydech… wdech… wydech… wdech… wydech… wdech… nie no, kurwa nie da się… Riddle, Ty skończony idioto, kiedy wreszcie przyjdzie Ci oświecenie do tego pustego łba i przyjmiesz do wiadomości, że lepiej dla wszystkich (i również dla Ciebie) będzie zamknąć jadaczkę i wyprowadzić się na syberię?

    “Co tu jest do nierozumienia? Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. [...] nie będziemy na razie robić z tego open-source, bo to oznaczałoby że każdy by miał wpływ co się znajdzie w Joggerze. Od funkcjonalności po interfejs. Istny koszmar, zapomnij o tym. :P (Design by committee)”

    Za to co znajdzie się w projekcie odpowiada szef projektu. Jeżeli coś mu się nie podoba to po prostu tego nie dołącza (tak, ja wiem, że Ty, sparrow i D4rky jesteście zbyt ograniczeni na mózgownicy żeby to pojąć, ale tak też się da (ba i to nawet działa, patrz: model rozwoju Linux’a)

    Już wasz sposób prowadzenia tego projektu woła o pomstę do nieba. Można by go streścić w jednym zdaniu “chcemy was wyruchać”. Niby projekt jest, ale nikt go nie widział. Jeżeli ktoś z zewnątrz mógłby coś dołożyć to nie, bo zaraz nam zwędzi kod. Wy to robicie dla społeczności, czy co? Bo na razie to nie jest tworzenie joggera 3.0 a masturbacja.

    Mam nadzieję, że w przyszłości znajdziecie pracę przy szorowaniu kibli na dworcu PKP, bo z waszym podejściem do sprawy, tylko wariat by wam powierzył jakąś bardziej odpowiedzialną robotę. Szkoda, że nie ma kogoś bardziej kompetentnego do tego, bo może wtedy by nowy jogger powstał (chociaż bardziej kompetentni pewnie by go oparli o WP).

    Ja zarzucę taką propozycją: niech joggerowcy (Ci którzy są za OS) postawią repo (git/hg), projekt, jakiś mały serwerek skombinują (do testów), na niego wrzucą jakiś serwer jabbera i zaczną pisać bota/platformę. Jak już będzie podstawowa funkcjonalność (bot może nawet tylko powiadamiać o wpisach) to napisać o tym gdzieś na zewnątrz.

  21. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    Znaczy, weźcie i zróbcie… Do tego pokazywanie ciągle tego samego przykładu projektu OS. Dość nędznego zresztą przykładu jeśli chodzi o wydajność społeczności. No i te nerwy… W każdym razie jeśli wydaje Ci się, że to takie proste, to czemu sam nie zaczniesz?

  22. Karol „Zal” Zalewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    @lRem: Jakiego przykładu? W świecie FLOSS istnieje mnóstwo koncepcji zarządzania rozwojem projektu. Problemem jest to, że tutaj pierwotnie wskazano, że:

    …nie będziemy na razie robić z tego open-source, bo to oznaczałoby że każdy by miał wpływ co się znajdzie w Joggerze. Od funkcjonalności po interfejs. Istny koszmar, zapomnij o tym. :P (Design by committee)

    Widzę, żę moja magisterka pisana na zarządzaniu może się jednak komuś przyda. Będzie właśnie dotyczyć narzędzi (tych informatycznych i miękkich) wykorzystywanych przy realizacji projektów FLOSS :P

  23. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    No model rozwoju kernela. Gdzie największym problemem z rozwojem jest właśnie model rozwoju. Opisywałem to radośnie w Linux+ przez jakieś dwa lata i dobrze wiem, że jedyny powód dla którego ktoś by chciał pokazywać Linuksa jako przykład zarządzania projektem, to rozpoznawalna nazwa. Chyba, że komuś chodzi o przykład na to, jak bardzo to może być trudne.

  24. Karol „Zal” Zalewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    Co nie zmienia faktu, że model rozwoju oprogramowania OpenSource nie jest tożsamy z modelem rozwoju Linuksa, czy też riddleowego:

    …nie będziemy na razie robić z tego open-source, bo to oznaczałoby że każdy by miał wpływ co się znajdzie w Joggerze. Od funkcjonalności po interfejs. Istny koszmar, zapomnij o tym. :P (Design by committee)

    Nawet Raymond w “Katedrze i bazarze” nie odnosił się do tytułowej katedry tylko i wyłącznie w sferze zamkniętego oprogramowania. Taki Emacs był “katedrą”, ale wcale nie był zamknięty z punktu widzenia kodu i jego licencji. Modeli rozwoju jest sporo, różnią się w zależności od wielkości projektu, czy kategorii, do której należą. Uważam zatem, że zacytowane powyżej twierdzenie nie przystaje do rzeczywistości, a jego wyrażenie było ryzykowne ;p

  25. Matthew May 25, 2010 at 9:01 am #

    @lRem: a co jest złego w modelu rozwoju Linuksa?

  26. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    Brak centralnego planowania, albo przynajmniej porządnej komunikacji między twórcami podsystemów. Dzięki temu piszący cokolwiek korzystającego z czegoś ,,gdzieś dalej” musi(ał? może coś poprawili ostatnio? co z Linux-next?) liczyć się z tym, że w każdej chwili może mu się zmienić API z którego korzysta. Nie mówiąc już o historycznych ,,Linus doesn’t scale” i późniejszym ,,Andrew doesn’t scale”.

  27. Matthew May 25, 2010 at 9:01 am #

    @lRem: a który większy projekt ma centralne sterowanie? Nie opiera się on na jednej osobie, która mówi, będziemy mieli podsystem X, Y, Z, który będzie miał API o metodach u, v, w. Tego po prostu nie jest w stanie zrobić jedna osoba. Podsystemy są oddelegowywane do poszczególnych działów, w którym ustalają jaki ma być API i jak podsystem ma wyglądać. Możemy bać się zmian, ale wtedy zostaniemy z czymś, czym ciężko później zarządzać i rozwijać.

    A obecny model rozwoju Linuksa rozwiązuje “Linus doesn’t scale”. Linusa nie obchodzi jak mu się zmienił podsystem USB. Dostaje poprawkę od ludzi którzy za niego odpowiadają i on je włącza do swojej gałęzi.

    I jest jeden świetny przykład tego, że model rozwoju Linuksa działa i to bardzo dobrze: Linux po prostu działa. Jest 3 systemem na desktopach i pierwszym (czy jednak Winda stoi wyżej?) na serwerach i superkomputerach. Wadliwy model nie jest w stanie szybko stworzyć działającego produktu i szybko go zmieniać w zależności od potrzeb.

  28. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    Ekhem. Chciałbym zaznaczyć, że owe wspaniałe osiągi zdobył jakiś czas temu. Czyżby więc model, w którym w ogóle nie korzysta się z kontroli wersji, a wszystkie decyzje podejmuje osobiście sam Linus nie był taki zły?

  29. Matthew May 25, 2010 at 9:01 am #

    @lRem: w którym momencie Linux nie korzystał z systemu kontroli wersji? I co ma on do podejmowania decyzji przez Torvaldsa?

  30. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    Linux nie korzystał z systemu kontroli wersji przez pierwsze jedenaście lat rozwoju. Ale swoją popularność osiągnął już wtedy. Efektem ubocznym tej popularności było ,,Linus doesn’t scale”.

    Jeśli więc uznać Twój argument o popularności, to tak właściwie od kiedy wprowadzono kontrolę wersji i hierarchię maintainerów system nie awansował ani o jedno miejsce, więc może lepiej było bez nich? :P

  31. Wuj Ambroży May 25, 2010 at 9:01 am #

    Niedługo spodziewam się pierwszych szantaży: albo Jogger będzie OS, albo odchodzę z Joggera. Oprócz dyktatury tolerancji kroi sie nam dyktatura OpenSource.

  32. radmen May 25, 2010 at 9:01 am #

    @Wuj: teorie spiskowe są jak najbardziej interesujące ;) Ja jedynie sugeruję rozwiązanie, które w mojej ocenie mogłoby przyspieszyć prace nad rozwojem platformy. Jak mówiłem, sam fakt że będzie ona przebudowana mnie nie rusza – mi tutaj jest dobrze, nie potrzebuję zmian.

  33. Matthew May 25, 2010 at 9:01 am #

    @lRem: patche to też pewien sposób na kontrolę wersji (nawet lepszy niż SVN, jak mówi Linus).

  34. Zal May 25, 2010 at 9:01 am #

    To ja z mojej strony skończę dyskusję ;]

  35. matekm May 25, 2010 at 9:01 am #

    “nawet lepszy niż SVN, jak mówi Linus”

    nie jest to pierwsza głupota jaką wygaduje Linus:D

  36. Matthew May 25, 2010 at 9:01 am #

    @matekm: nadal lepiej słuchać głupot Linusa, choćby ze wzgląd na to co osiągnął, niż Ciebie, patrząc na liczbę głupot które mówisz.

  37. flegmatyk May 25, 2010 at 9:01 am #

    Spójrzmy prawdzie w oczy – nie otwierając Joggera trójeczki za 5 lat znowu ktoś będzie musiał się skrzyknąć, bo starym nie będzie się miał kto zajmować.

    No, ale jeśli każdy ma takie śmieszne (żeby nie powiedzieć: żałosne) podejście do tematu otwartych źródeł, jak Riddle, to hm, no tak.

  38. pecet May 25, 2010 at 9:01 am #

    Zaznaczam że nie czytałem komentarzy wszystkich, ale np. reddit ma otwarty kod a widziałem tylko ze 2 klony tego a dzięki otwartości każdy może jakiś ficzer zakodować, udostępnić patcha i jeśli się sprawdzi używają go na reddit.com, czemu nie można by tak z joggerem, bo by później nie można sobie współtworzenia czegoś do CV wpisać..? Bo nie widzę innego powodu, podobnie jeśli chodzi o to żeby nowy Jogger też był w PHP, podczas gdy community pokazało, że więcej tu programistów innych języków.

  39. matekm May 25, 2010 at 9:01 am #

    “nadal lepiej słuchać głupot Linusa, choćby ze wzgląd na to co osiągnął, niż Ciebie, patrząc na liczbę głupot które mówisz”

    Poluzuj poślady zią, bo całe życie będziesz nieszczęśliwy. Więcej dystansu!

  40. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Ale poziom dyskusji, aż się chce developować.

    Argument przeciwko OS został przeze mnie wypowiedziany wyłącznie, bo jeszcze nic nie ma.

  41. anonimowy-joggerowicz May 25, 2010 at 9:01 am #

    Mmm, nie ma to jak dobry flejm :)

    No dobra, sytuacja wygląda tak: jogger się od dłuższego czasu nie rozwija, podobnie jak umiejętności zarządzania i ogólne ogarnięcie sparrowa i d0rkiego.

    Wszyscy podkreślają, że siłą joggera jest społeczność a nie endżin. D0rky wysunął propozycję, żeby silnik przepisać i popełnił przy tym co najmniej dwa błędy:

    (1) sam przyznał, że społeczność jest ważna, po czym wypiął się na oferowaną przez nią pomoc, zamknął na argumenty (jak zwykle, bo on przecież wszystko wie najlepiej) i, w jego mniemaniu, pozostał królem wioski — ma to służyć pewnie nadymaniu jego ego

    (2) chce popełnić poprzedni błąd i pisać joggera w tajemnicy — to pewnie ochrona przed tym, żeby nie okazało się potem, że kod jest z dupy i, niespodzianka!, ucierpiałoby na tym jego ego.

    Mógłbym jeszcze dorzucić kilka rzeczy, jak choćby oświecona decyzja d0rkyego, że język to BEZ DYSKUSJI PHP I KONIEC, itd.

    Pozornie wydaje się, że rozwiązanie jest jedno: zwolnić sparrowa i d0rkiego, wziąć riddle’a do robienia xhtml/css (trza mu przyznać, z reguły robi strony miłe dla oka), ale bez prawa głosu w dowolnej dyskusji nie związanej z designem frontendu (bo opowiada takie idiotyzmy, że aż mnie rogówki pieką jak czytam). Wyznaczyć innego szefa projektu – ochotnika, byleby ogarniętego. Zrobić ogólnojoggerową debatę o przewidywanych ficzerach nowej platformy. Postawić gdzieś repo. Napisać (z wykorzystaniem ochotników). Koniec.

    Tylko że to się nie uda. Sparrow i d0rky, z powodu mniemania o swej pulsującej, nabrzmiałej zajebistości, nie odstąpią domeny ani nie napiszą skryptów przerzucających dane ze starej platformy na nową. A stara domena i stare dane to warunek konieczny, by użytkownicy joggera się nie podzielili.

    Podsumowując: Tak czy siak, Jogger v3 to będzie klęska.

  42. anonimowy-joggerowicz May 25, 2010 at 9:01 am #

    A, no i może się wydawać, że moja propozycja zwolnienia Sparrowa z jego serwera jest co najmniej idiotyczna. Jak to śpiewał Markowski: Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym — to taka moja mała rada dla niego. Damage control — Sparrow, ogarnij się i powiedz na głos: “Chłopaki, [znudziło mi się|nie mam czasu], ale dostrzegam wartość, którą są obecni ludzie skupieni wobec platformy, którą stworzyłem. Z chęcią odbiorę order honorowego CEO i dwie czekolady, po czym oddam kluczyki i dowód rejestracyjny pojazdu w ręce młodych, chętnych.”

  43. Dildo May 25, 2010 at 9:01 am #

    Anonimowy chłopcze zapewnij serwerownię z dobrym łączem, serwer zapasowy i podstawowy, bo obecne za chwilę przekroczą czas amortyzacji, utrzymuj je, backupuj skutecznie, a przede wszystkim zdobądź zaufanie poparcie społeczności, że baza wpisów nie będzie dostępna dla każdego ot tak, bo tych wpisów na poziomach 3+ to jednak sporo jest, nie wspominając o 2…
    A potem się można pozastanawiać czy…

  44. anonimowy-joggerowicz May 25, 2010 at 9:01 am #

    A tak z ciekawości — ile jogger zżera będwitu i storydżu miesięcznie? Czy ta informacja jest dostępna dla nas, maluczkich?

    Dildo — ja żadnego zaufania nie zamierzam zdobywać. Acz mogę powiedzieć, że na joggerze jest kilku ludzi, którym spokojnie mógłbym zaufać i którzy nadawaliby się do tej roboty trzydzieści cztery razy lepiej, niż aktualne kierownictwo.

  45. radmen May 25, 2010 at 9:01 am #

    anonimowy: w statystykach masz informacje o tym ile Twój blog zjada. Mój przykładowo w Kwietniu zjadł ~2.2GB transferu. Co do “storydżu” – każdy blog ma AFAIR 1MB miejsca dyskowego także musisz wydobyć tylko liczbę userów ;)

  46. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    riddle.jogger.pl zjadł w ciągu ostatniego roku 70GB.

  47. Hoppke May 25, 2010 at 9:01 am #

    No coz — nikt z nas tu zebranych nie zna sie na wszystkim. Jedni sa swietni w CSS/JS, inni w PHP, jeszcze inni w kwestiach licencyjnych czy metodologiach rozwoju softu, pewnie znajdzie sie tez paru prawdziwych inzynierow oprogramowania i kilku dobrych liderow.

    Jogger moze skorzystac z tej kolektywnej wiedzy, w koncu “community” z pewnoscia moze sporo zaoferowac.

    Open Source nie musi konczyc sie “komitetem” czy “gdzie kucharek szesc”. Otwarte zrodla nie sa same w sobie zagrozeniem dla spojnosci projektu.

    Riddle, zajmujesz sie front-endem webowym, prawda? CSS, JS czy HTML ktore tworzysz sa, jak by nie bylo, “open source”. Czy kiedykolwiek sprawilo to, ze miales piec dodatkowych kucharek mieszajacych sie do Twojej roboty? Z kodem aplikacji jest tak samo…

    Nawet jesli chcecie tego Joggera rozwijac w 2 czy 3 osoby, to otwarte zrodla pozwalaja przynajmniej ludziom podsylac latki. Wiesz jak ja bym chcial miec projekt, w ktorym userzy sami z siebie przysylaja mi latki poprawiajace bezpieczenstwo, usuwajace bugi czy dodajace nowe funkcje? :) Latke zawsze mozna odrzucic jesli uwazasz, ze nie jest potrzebna lub zle napisana…

    Poza tym Jogger3 moglby byc dla nowej “grupy trzymajacej wladze” dobrym cwiczeniem w pracy zespolowej i szansa na szlifowanie “soft skills”, oraz wyzycie sie w projektowaniu infrastruktury i procesow wspomagajacych prace zespolu (to akurat zawodowo moj konik, wiec moze jestem skrzywiony i tylko ja uwazam to za ciekawe zajecie :)

    Oczywiscie jesli macie jakies plany dla Joggera3 ktore sa zalezne od zamknietosci zrodel (np. chcecie to potem sprzedawac), to zupelnie inna bajka.

  48. Remigiusz 'lRem' Modrzejewski May 25, 2010 at 9:01 am #

    Ale większość to jednak ma bliżej do mojego bloga: 1.5GB rocznie.

  49. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Hoppke, masz rację – nie trzeba ani mi ani osobom wybranym do roboty tego mówić. Po prostu na razie niczego nie ma, a nie ma nic gorszego niż publikowanie czystych planów i bajek.

    Jak napisałem – możecie uznać, że Jogger się dalej nie posunie, bo obecnie działa okej i da się z nim robić różne cuda. Jak będziemy mieć coś do pokazania, to najpewniej będzie to dokładnie tak jak piszecie.

  50. anonimowy-joggerowicz May 25, 2010 at 9:01 am #

    No takie pojedyncze informacje, który blog ile zjada są nieprzydatne, nie da się z tego oszacować wyniku dla całego joggera, bo błąd byłby ogromny.

    Musiałby tu przyjść Jaśnie Oświecony d0rky i powiedzieć wprost. A to nie byłoby info ot, tylko dla mnie, z ciekawości. A nuż ktoś z braci joggerowej, widząc konkretną liczbę, powiedziałby: hmm, w sumie dla mnie to niedużo, szarpnę się. Różne tu mamy indywidua, nie tylko pryszczersów, ale też sensowne osoby o stabilnej sytuacji zawodowej (czy. stałych dochodach), dla których utrzymanie joggera nie byłoby wielkim problemem (a nie miałbym też nic przeciwko zrobieniu jakiegoś paypala na zapomogę).

    A że byłby to ktoś inny a nie Sparrow. Tak naprawdę przecież nikt nie wie, czy Wielce Nieobecny Sparrow nie powie jutro “Eee, dobra, zamykam kramik”. Jeśli mnie pamięć nie myli, już chyba taka jedna akcja była?

    @riddle

    osobom wybranym
    Mmm, Mojżesze nowego joggera!

    Po prostu na razie niczego nie ma, a nie ma nic gorszego niż publikowanie czystych planów i bajek.
    Lol, nie ma to jak zamykać się na krytykę, nowe pomysły i idee już na etapie projektowania i planowania. No i widzisz. Dlatego najchętniej zakazałbym Ci wypowiadać się na tematy inne niż design frontendu.

    Drodzy joggerowicze, zapomnijcie o ołpensorsowym joggerze. Oni mają taką mentalność w stosunku do OS, że żaden argument ich nie przekona.

  51. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    anonimowy-joggerowiczu, open-sourcing kodu jest idealnym pomysłem z uwagi na wymienione przez Ciebie argumenty. Które są mi świetnie znane.

    Ale właśnie z powodu braku jednolitych planów i kierunku w którym Jogger się potoczy, nie zamierzamy nic publikować. Bowiem wtedy właśnie każdy będzie miał opinię i zrobi się dokładnie to co mówiłem – demokratyczna jatka „ja wiem lepiej”.

    No, chyba że chcesz narzekać dla narzekania. Myślę jednak, że masz jakiś cel w swoich komentarzach?

  52. marines May 25, 2010 at 9:01 am #

    anonimowy, nie sądzę, żeby ktokolwiek z zarządu musiał się komukolwiek tłumaczyć dlaczego przyjmuje taki, a nie inny kierunek rozwoju. to, że tobie on nie pasuje nie znaczy, że jest zły.

  53. moher May 25, 2010 at 9:01 am #

    @riddle: to może w końcu ustalcie między sobą czy projekt jest czy go nie ma (d4rky twierdzi, że jest, Ty, że go nie ma)…

    Niestety wydaje mi się, że Jogger v3 to kolejny DNF.

  54. anonimowy-joggerowicz May 25, 2010 at 9:01 am #

    Wiem, że to pewnie bezskuteczna próba, ale co tam. Riddle, skup się teraz, skoncentruj. Spróbuj zrozumieć to, co napisał OS w jednym z komentarzy powyżej: “Za to co znajdzie się w projekcie odpowiada szef projektu. Jeżeli coś mu się nie podoba to po prostu tego nie dołącza (tak, ja wiem, że Ty, sparrow i D4rky jesteście zbyt ograniczeni na mózgownicy żeby to pojąć, ale tak też się da”

    To, że każdy będzie miał opinię i gdzieś obok będzie się toczyć, jak to określasz, demokratyczna jatka, nie wpłynie na jakość projektu. Bo, po raz chyba pięćdziesiąty, TO SZEF PROJEKTU WYBIERA, CO SIĘ MA W PROJEKCIE ZNALEŹĆ. Dotarło?

    Przykład softu open source, który jest zajebistej jakości? Proszę bardzo: Qt Nokii.

    No chyba że ten wstręt do Open Source wynika z tego, że każdą negatywną opinię bierzecie głęboko do Waszych serduszek i potem musicie siedzieć w kąciku i łkać sobie cichutko, jak to Was nikt nie docenia.

    Jeśli chodzi o mój cel — cel pewnie jest zbieżny z tym, co chciałaby większość społeczności. Proces projektowy uwzględniający opinie użytkowników i otwarty kod nowego joggera, żeby każdy mógł wysłać swojego patcha. Ale i tak pewnie waszym betonowym mózgownicom tego nie przetłumaczę.

    marines:
    Oczywiście, że nie musi się tłumaczyć. Tylko wtedy zmieńmy tagline “Jogger to siła dzięki społeczności” na “Jogger to siła dzięki zajebistemu zarządowi”.

  55. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    No i wybierze. Widziałeś to: http://blog.jogger.pl/2009/03/30/wielka-ankieta-funkcjonalnosci-joggera/?

    Strasznie się denerwujesz, bo wydaje Ci się, że każdy projekt musi startować tak samo.

  56. Airborn May 25, 2010 at 9:01 am #

    tylko co tak na prawdę wynikło z tej ‘wielkiej ankiety’?

  57. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    To, że każdy chce coś innego i nikt nie widzi co by się stało z Joggerem gdyby wprowadzić większość tych rzeczy do istniejącego kodu. Ale ok, mniej więcej, że wersja mobilna jest wymagana. Tylko pomyli się ten kto myśli, że bez ankiety byśmy tego nie wiedzieli. Bo nie jesteśmy tylko klepaczami kodu, mamy pojęcie co dla Joggera jest dobre. Tak, powiedziałem to i możecie się teraz obrazić.

    To jest właśnie to czego komentujący tutaj anonimowo nie rozumieją, bo nadal piszą o “procesie projektowym uwzględniającym opinie użytkowników”. Sorry, Winnetou.

  58. Airborn May 25, 2010 at 9:01 am #

    Ty nadal nie rozumiesz, że nie musisz wprowadzać do kodu wszystkiego requestu od użytkowników… a tak? zrobiliście ankietę, wiecie, że wersja mobilna by się przydała, wiedzieliście to też wcześniej, a wersji mobilnej jak nie było tak nie ma, a minął już ponad rok… śmiem przypuszczać, że w ciągu roku, ktoś by taką wersję mobilną opracował w jakimś forkniętym projekcie, a Ty byś się tylko z pull requestem musial ‘męczyć’… jakość, albo rozwiązanie by Ci się nie podobała? nie włączył byś tego do projektu, proste

  59. riddle May 25, 2010 at 9:01 am #

    Dlaczego nie było wprowadzone napisał Michał w swoim wpisie na Nerdblog.pl.

    Ten projekt nie jest prowadzony, on się toczy. To należy głównie zmienić, cała reszta tego co mówicie jest prawdziwa. Tak, wiem jak działają pull requesty i wiem co z nimi robić.

    Wy macie problem po prostu z umiejscowieniem tego wszystkiego w czasie. Tyle ode mnie, eot.

  60. lrem May 25, 2010 at 9:01 am #

    Open Source, publish early a Jogger

    Od ostatnich moich wpisów o Joggerze i późniejszego wpisu D4rkyego dużo się krzyczy o modelu rozwoju naszej platformy. Kierownictwo postanowiło, po skrzyknięciu chętnych, zamknąć się w wieży i nie wychodzić. Wiele osób uznaje to niemal[...]

  61. Cichy Fragles May 25, 2010 at 9:01 am #

    Jogger – technologia czy społeczność?

    Tak jakoś wyszło (mniejsza o przyczyny), że w trwającej już kilka dni wielkiej debacie o rozwoju Joggera nie zabrałem dotąd głosu – ale może to i lepiej, bo po paru kolejnych odcinkach można już zrobić małe podsumowanie.
    Przede wszystk[...]