Miniblog: Prawie mnie zgwałcono przez Skype

Włączyłem sobie tryb “Skype on me” i zapomniałem o nim. Do momentu gdy ktoś się odezwał. Jakaś “moly” z jakiejś Wielkiej Brytanii. Coś tam mi pisze, że chce mnie zobaczyć i prosi o odpalenie kamery. Myślę sobie, czemu nie? (najwyżej wyszedłbym na geja ;) . Odpalam kamerkę coś tam gadam do mikrofonu, ale kobita ciągle milczy. Potem prosi o pokazanie “reszty”, a na końcu chce gacie oglądać.

Prawie się nabrałem. Cyber sex via Skype? Podziękuję.

10 Responses to “Miniblog: Prawie mnie zgwałcono przez Skype”

  1. Koval June 5, 2010 at 5:57 pm #

    to jakiś jednoosobowy hehe

  2. radmen June 5, 2010 at 5:57 pm #

    “jednoosobowy”? ;)

  3. Koval June 5, 2010 at 5:57 pm #

    no ona się nie ujawniła

  4. Szymon June 5, 2010 at 5:57 pm #

    Ona się pokazała? :P

  5. radmen June 5, 2010 at 5:57 pm #

    No właśnie. Coś mi to podejrzane było, wyczułem wkręta :P Gdyby się pokazała to i może byłoby ciekawie :D Dlatego mówię, że prawie mnie zgwałcono, bo sam bym nic z tego nie miał :P

  6. Koval June 5, 2010 at 5:57 pm #

    równie dobrze to mógłbyć jakiś gej, pedofil, inny facet, grupa facetów albo znajomy który potem miałby niezły wylew

  7. radmen June 5, 2010 at 5:57 pm #

    Wiem o tym. Hahaha rozbierać się dla faceta :D Szczęście, że jeszcze jestem czasami nieufny wobec innych.

  8. Eduarten June 5, 2010 at 5:57 pm #

    Moja siostra wczoraj w nocy z koleżanką na Chatroulette siedziały – to tam z kolei w drugą stronę… masa ekshibicjonistów…

    podrzuć “molly” temat ;]

  9. Zal June 5, 2010 at 5:57 pm #

    Chatroulette? Tam co druga osoba wyznaje zasadę “grab your dick and double click”. Nigdy więcej :>

  10. illusion June 5, 2010 at 5:57 pm #

    A może materiał był nagrywany z nadzieją na wykorzystanie w jakimś serwisie porno? ;-)