Miniblog: Poranne zakupy to zło

Ciekaw jestem co pomyślała kobieta w sklepie gdy zobaczyła typa z przekrwionymi oczami, mamroczącego coś do siebie z głosem jakby był po konkretnej libacji. Przyłapałem się na tym (nie pierwszy raz), że idąc do sklepu, zaraz po tym jak się obudziłem, nie potrafię w miarę przejrzyście wyartykułować mojej zakupowej potrzeby. No i do tego te przekrwione oczy i tryb niekontrolowanego growlowania.

Trochę tak menelskim klimatem mi zajechało.

2 Responses to “Miniblog: Poranne zakupy to zło”

  1. Galq August 13, 2010 at 8:27 am #

    Growlujesz?
    Mam nadzieję że zobaczymy się ponownie na SecDay ’10 ;)

  2. radmen August 13, 2010 at 8:27 am #

    Na SecDay’u mnie nie będzie, a normalnie to nie growluję ;)