Gejoza i wieśniactwo, czyli rzecz o modzie

Działy odzieży męskiej muszą inspirować się hasłami Diogenesa. W ich wypadku można przejść się po nich z latarką (oczywiście wbudowaną w telefon, bądźmy odrobinę nowocześni) i krzyknąć “szukam ubrań dla facetów”. No chyba, że te gejowskie szmatki to są ubrania.

Gdzieś w mojej głowie tkwi takie stereotypowe wyobrażenie geja, a właściwie jego ubioru. Ubioru zbliżonego do garderoby damskiej. W zasadzie takie coś mamy aktualnie według tzw mody.
Możliwe, że dyktatorzy mody są gejami i serwują takie ubrania aby faceci byli w ich spojrzeniu bardziej seksowni.

No cóż, mam to gdzieś. Chcę kupić sobie normalną bluzę, a nie sweterek z ogromnym dekoltem, podobny do tych które noszą panie. Chcę jakieś normalne spodnie, a nie obcisłe rurki, ugniatające moje delikatne jajka.
Przede wszystkim chcę wyglądać jak facet, a nie jak kobieta. Możliwe, że dla wielu moja potrzeba może się wydawać niezrozumiała. Uważam, że faceci powinni wyglądać jak faceci. Gejom (stereotypowym) pozostawmy wygląd podobny do kobiet.

Pomijając gejozę ubrań, mam serdecznie dość tych wszelkich udziwnień. Powiedzcie mi jaki jest sens posiadania marynarki z Mario? Rozumiem, że wszyscy hipsterzy pragną wyglądać jak nerdy. W końcu tylko nerdy opierały się wszelkiej modzie. Skoro się tak dobrze opierały modzie to moda postanowiła ich zaatakować w inny sposób. Dokonała czegoś podobnego do asymilacji i teraz czerpie garściami z flanelowych koszul i kolejnych postaci gier RPG.

Cieszę się również z faktu powrotu do łask ortalionowych strojów wyjściowych. Polska wieś będzie ponownie modna. Mam też propozycje na ten sezon – filcowe gumiaki, oraz kurtki wyposażone w podręczną kieszeń na wino. Myślę, że z wiejskiej technologii odzieżowej można ściągnąć kilka innych, równie ciekawych, rozwiązań.

Serio, czy tylko mnie uderza tak bardzo fakt, że faceci coraz częściej wyglądają jak panienki? Jeśli nie jakieś nerdo-hipstery i gejozy to atakuje moda w stylu “metro”. Czy świat zapomniał o zwykłych facetach, którzy nie chcą zmieniać płci?
Wkurza mnie to też z innego powodu. Czas moich zakupów wydłużył się do kilkugodzinnych (rozbitych na kilka dni) poszukiwać, które często są zakończone niepowodzeniem.

25 Responses to “Gejoza i wieśniactwo, czyli rzecz o modzie”

  1. Loco November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Nie tylko ciebie uderza fakt, że po naszych ulicach chodzi coraz mniej mężczyzn. Od jakiegoś czasu nie ma na czym oka zawiesić;) Jako kobieta również nad tym ubolewam.

    Ubrania jednak, to pół biedy. Fryzury, to dopiero jest makabra. Te przylizane grzywki, zasłaniające oczy, tony środków do stylizacji i farba… Na samą myśl jest mi niedobrze.

    Ech, słowa piosenki “Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy?” jak widać nadal są aktualne.

  2. tarat November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Nie wiem co masz za problem z męskimi spodniami “fit”- szczerze mówiąc ciężko takie dostać… jakieś 90% produkowanych jest kroju “regular” i “bootcut”
    Demonizujesz! :D
    Co do swetrów to muszę się zgodzić… ponad tydzień szukałem jakiegoś, który mógłbym ubrać- tego jedynego znalazłem w Kappahl, gdzie od razu dostałem 15% zniżkę więc polecam :>

  3. radmen November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Acha, dodam, że jako stereotypowy facet mam w dupie to co znaczy “regular” i “bootcut”. Mają pasować, być wygodne i tyla! :)

  4. Barry November 29, 2010 at 10:34 pm #

    <missingthepointmode&gt;Woot, marynarka z Mario? Gdzie?&lt;/missingthepointmode>

  5. radmen November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Barry: dla mnie te sklepy wyglądają tak samo (zwłaszcza pod względem oferty). Ni cholery nie potrafiłbym sobie przypomnieć czegoś takiego :)

  6. zammer November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Zawsze pozostają jeszcze lumpeksy :)

  7. radmen November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Zammer: wcale bym się nie zdziwił gdybym znalazł tam coś konkretnego.

  8. zammer November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Ja na ogół do lumpeksów chodzę rzadko, a i tak jestem wybredny i wyszukuję rzeczy nowe (rzadko da się metkowane trafić, ale i takie bywają). Nie ma to jak kupić koszulę za 5 złotych, wszystkie zniżki w Kappahlach i innych ustrojstwach się chowają ;)

  9. bobiko November 29, 2010 at 10:34 pm #

    W zeszłym tygodniu na przystanku obserwowałem pewną jednostkę, której płci nie mogłem rozpoznać – w sumie większość wskazywało na płeć piękną. Najlepszą częśćią tej garderoby to czapa i buty – ewidentne damskie. Jak się okazało, ze to był facet. #FAIL! Większość garderoby łącznie z okularami, czapą i butami przypisałbym właśnie dziewczynie..

    JA się cieszę, że moda staje się łaskawsza dla facetów ale faktycznie więcej kobiecej duszy niż prawdziwej męskości. I niestety nie zapowiada się aby zmieniło się na lepsze. Mam wrażenie, że to jest standard, do którego niestety trzeba by się dostosować – inaczej wyjdziemy na frajerów :P tak jak ci dresiarze ;-) .

    No ale zapomniałbym o fryzurze… Panowie – popierdoliło Was.

  10. anhalter November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Haha, przyzwyczajajcie się fiutki. To naprawdę straszne, że mężczyźni ubierają się jak kobiety. Androginizm to najlepsze co się w tym kraju mogło trafić.

  11. radmen November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Androginizm to najlepsze co się w tym kraju mogło trafić.

    Ta, jakby aktualna moda miała na to wpływ.

  12. anhalter November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Ta, jakby aktualna moda miała na to wpływ.

    Przecież to jest manifestacja androginizmu.

  13. radmen November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Wiesz, może tak. Z drugiej strony to coś trzeba nosić. Gejowe ciuchy? Trudno, nie ma nic innego to założy się te szmaty. Mimo tego nie sprawiają one, że ktoś nagle ma cechy androginiczne.

  14. aliceq November 29, 2010 at 10:34 pm #

    przepraszam że jako przedstawicielka płci odmiennej się odzywam, ale jak już padły takie słowa to… co to do cholery jest “regular” i “bootcut”? ;)

    Co do wku…enia zakupowego – bojówki muszę od kilku lat kupować na męskim, bo na damskim znajdę, a owszem, ale z motylkami i księżniczką na d..ie. Porąbało projektantów ubrań “masowych” i tyle.

  15. Feanor November 29, 2010 at 10:34 pm #

    No cóż, najbardziej mnie przeraża, jak w połowie myśli “fajna laska” zauważam “jej” twarz… I zaczynam się bać o moją orientację seksualną.
    Co do ubrań, to ostatnio zaczynam się zaopatrzać tylko w sklepach militarnych i w sklepach z elegancką odzieżą (sklepy z garniturami i militarne to jedyne, w których wiem, że nie jestem w dziale kobiecym). O ile jeszcze dżinsy zwykłe niebieskie zdarza się zdobyć w standardowych sklepach, to już nic innego.

  16. mammamia November 29, 2010 at 10:34 pm #

    @Loco:

    • Gdzie Ci mężczyźni?!
    • Tam gdzie dziewice!

    suchar, ale jakże adekwatny!

  17. Wild dog November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Musimy powoli przyzqyczajać się do najnowszych trędów mody.
    Kobiety lubią mężczyzn z kobiecym wyglądem.

  18. Tarnum November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Trzeba wiedzieć, do jakich sklepów chodzić ;)
    Co i tak nie zmienia faktu, że jak ostatnio wybrałem się na zakupy, to dowiedziałem się, że rozmiary ubrań męskich kończą się teraz na M. Przez chwilę nawet myślałem, czy nie skręciłem źle i wylądowałem na dziale dziecięcym, ale jednak czarno na białym było napisane “dział męski”. Kurczymy się, panowie, kurczymy.

  19. Jajcuś November 29, 2010 at 10:34 pm #

    @Feanor: „O ile jeszcze dżinsy zwykłe niebieskie zdarza się zdobyć w standardowych sklepach”

    …a i to nie jest proste. Gdy się chce kupić takie normalne spodnie, to się okazuje że nie ma. Albo szyte różową nitką, albo z powycieranymi dziurami (a przecież szukam nowych dżinsów, bo w starych dziury mi się zrobiły!), albo z innymi „ozdobnikami”. Jak już coś normalnego, to w rozmiarze XXL, „bo tylko stare dziady coś takiego noszą”…

    Tarnum: dziwne… masz zupełnie inne doświadczenia niż ja… bo ostatnio jak w sklepie sensowne bokserki widziałem (znaczy się tez nie różowe, z wielką fajową gumką czy innymi udziwnieniami), to tylko XXL… Tylko butów odpowiednio dużych zwykle brakuje.

  20. Wojciech z Młyna November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Nie wiem o co chodzi. Koszula Wólczanki i zwykłe jeansy i jest git. Sklepy marek, które nie istniały w RP w czasie, gdy robiłem maturę (czyli naście lat temu) raczej omijam. :)

  21. jaro November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Ja wiem co to fit i slim. Innych nie noszę, bo ze mnie spadają :D

  22. zammer November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Ja wiem co to…

    Na zasadzie “jestem gejem i wiem, ale wam nie powiem”?

  23. Loco November 29, 2010 at 10:34 pm #

    @mammamia
    Nie jestem pewna;) Widząc co niektóre Panie, wątpię, czy ich “wianek” jest na tyle silnym magnesem by przyciągnąć rzeszę prawdziwych mężczyzn. Druga sprawa, czy “wianek” ma w XXI jakieś znaczenie?:P

  24. rsf November 29, 2010 at 10:34 pm #

    radmen: co do spodni to ja idę do Mustanga lub Wranglera i kupuję klasyczne (regular) w kolorze czarnym lub niebieskim. Te firmy maja zawsze klasyczne spodnie. Świetnie leżą i są z dobrego materiału. Za “normalnymi” swetrami niestety trzeba trochę polatać lub mieć mamę/ciocię/babcię drutującą swetry ;) Czasami też w dziale odzeżowym w supermarkecie możesz znaleźć zwykłe i dobre ubrania. W Realu kupiłem 2 bluzy Fruit of the Loom w kolorze czerwonym i “navy” za 40 zł sztuka :D bez żadnego nadruku.

  25. rmarduk November 29, 2010 at 10:34 pm #

    Rzeczywiście panie i panowie jest teraz straszliwa gejmoda, co ciekawe rozmawiając z dziewczynami ten rodzaj wyglądu podoba się tylko młodszym dziewczynom wiek około mniej (plus minus) niż 20. Starsze, bardziej dojrzałe też mówią że to strasznie nie męsko wygląda. Pytanie brzmi w takim razie dla kogo jest ta moda ? Skoro się w coś, nie tylko chcemy sami dobrze się w tym czuć ale także chcemy się podobać płci przeciwnej. Czasy się zmieniają moda razem z nimi nic nie poradzicie, prosty przykład to spodnie o jednolitym kolorze np. całe niebieskie, po nich przyszła moda na spodnie trochę starte i trzeba było się przyzwyczaić. Oczywiście w tym przypadku nie było większego problemu. Natomiast dzisiejsza moda jest kiczowata. Choć podobny problem mają też i dziewczyny, mówią że nic nie ma i to prawda. Niektóre ubrania które są nazywane „modnymi” wyglądają wręcz (przepraszam za słowo) „kurewsko”.