Miniblog: Śmierć z sensem?

A propo mej arcyciekawej notki o zakrzepłej krwi przypomniał mi się mój pseudofilozoficzny wywód. Czy istnieje coś takiego jak sensowna śmierć? Czy taka śmierć może mieć większe znaczenie, niż życie jednostki? Jeśli tak to czy to oznacza, że w tej sytuacji żyje się tylko po to aby umrzeć z sensem? A co jeśli śmierć będzie bezsensowna? Czy oznacza ona większy sens życia? To zupełnie nie ma sensu, czas się chyba spotkać z dawnym przyjacielem alkoholem.

3 Responses to “Miniblog: Śmierć z sensem?”

  1. Zal March 5, 2011 at 11:27 pm #

    Czy istnieje coś takiego, jak sensowne życie?

    Jeżeli moje życie me ma sens, ponieważ ja mu go nadaję to moja śmierć nie może mieć sensu, ponieważ jednostka, która mogłaby jej nadać sens nie będzie już w stanie nadać sensu czemukolwiek.

    Co nie zmienia faktu, że z mojego punktu widzenia znośna śmierć to ta, której będzie towarzyszyć nieco LSD-25 lub morfiny w żyłach ;> O ile będę miał to nieszczęście odchodzenia dłużej, niż w ciągu kilku milisekund.

  2. radmen March 5, 2011 at 11:27 pm #

    Zal: och, znośna a sensowna to są dwie zupełnie różne rzeczy ;) Wracając do śmierci z sensem. Jedyny kontrargument, który przychodzi mi do głowy (na to co napisałeś) to osoby, które świadomie poświęcają swoje życie aby uratować kogoś innego (takich przykładów można mnożyć z okresu WW2).

  3. Zal March 5, 2011 at 11:27 pm #

    @radmen: A pewnie, że znośna i sensowna to dwie różne rzeczy. Co do samej sensowności śmierci to nie można jej rozpatrywać obiektywnie. Można jedynie spojrzeć na nią z kilku odmiennych punktów widzenia np. w zależności od wybranego systemu etycznego. Np. w utylitaryzmie sensowna śmierć to taka, której obecność generuje więcej szczęścia, niż bólu (w dużym uproszczeniu). Z ewolucyjnego punktu widzenia sensowna to również taka, która powoduje uratowanie np. potomstwa.

    Bądź co bądź, z punktu widzenia konkretnej jednostki śmierć własna jest bezsensowna ;>