Life log: #040520112255

W większości przypadków przeszłość zostawiam za sobą. Zwyczajnie zapominam o tym co było. Dzięki temu łatwiej mi się skupić na tym co jest teraz, oraz co będzie. Niestety okazuje się, że w cieniu myśli bieżących nadal kryje się dziwka wraz ze swoim alfonsem. W czasie wolnym od pracy (czy muszę wspominać, że mowa o “majówce”?) pewne tryby zwolniły dając okazję do wzmożenia aktywności mieszkańców cienia.

Byłem przekonany, że przygoda z dziwką będzie raczej epizodyczna. Wspaniała noc, oraz ewentualny “w ryj” od jej ochroniarza za niewywiązanie się z zapłaty. Okazuje się, że to co kryje się za postaciami sutenera i kochanki to tak naprawdę ktoś zupełnie inny. W moich myślach znalazł sobie miejsce człowiek w żelaznej masce. Ktoś zapomniany, niepozorny. Czekał tylko na odpowiednią chwilę aby zadziałać.

Idealnie wybrał moment na rozpoczęcie swoich działa dywersyjnych. W kilku ruchach zniszczył mój balans wewnętrzny, a myśli zatruł. W głowie zaczęły się rodzić szalenie niebezpieczne myśli, których konsekwencji zaczynam się poważnie bać. Tym razem może się okazać, że podjęte przeze mnie działania będą błędne.

Przeszłość najwyraźniej tak łatwo nie daje za wygraną i nie chce zostawić mnie w spokoju. Wydarzenia z dni poprzednich nie mają zbyt dużego znaczenia w porównaniu do tego co będzie. Z tego też powodu nie powinienem poświęcać tym myślą zbyt dużej uwagi. Szkoda, że teorię tak ciężko wykorzystać w praktyce. Jeszcze dużo brakuje mi do osiągnięcia poziomu mistrzowskiego w tej sztuce.