Miniblog: Plakatowo

Są wszędzie. Obserwują, śledzą, śmieją się z mojej bezradności. Ryje z plakatów. Im bliżej wyborów tym więcej klonów tych samych mord, które starają się wykrzesać z siebie uśmiech. Nawet jadąc samochodem mam wrażenie, że przedzieram się przez las twarzy.

Z dnia na dzień przyrasta liczba plakatów. Cały wysiłek został przeznaczony na puste idee poparte logo partii.