1{10}

Dnia jedenastego listopada roku pańskiego dwa tysiące jedenastego o godzinie jedenastej jedenaście, w jedenastej sekundzie wydarzyło się nic. To piękne mistyczne zjawisko było manifestacją kolejnego fiasko przewidywanego końca świata, oraz okazało się chłodnym prysznicem, dla fanów celtyckich kapłanów (te zielone zgredy na pewno planowały coś na ten dzień).

Ten dzień był oczywiście wyjątkowy. Właśnie tego dnia dokonano rozbioru Neapolu, odbyła się premiera filmu Wywiad z wampirem no i ojczyzna odzyskała wolność. Święto oczywiście po raz kolejny pokazało to kim jesteśmy. Warszawa stała się areną walki pomiędzy Prawdziwymi Polakami, a  Autentycznymi Polakami. Z ich starcia wynikło nic.

Wróćmy jednak do końca świata. Nie wiem już co miało nas zabić. Meteor, słońce, a może nawałnica drewnianych durszlaków chińskiej produkcji. Jestem zawiedziony, że po raz kolejny wielkie wróżby spełzły na niczym. Zacznę chyba pisać zażalenia (skierowane ogólnie do świata), a tych co wieszczą zagładę pozwę za straty moralne. A może dzisiaj mieliśmy żyć, tylko wyjątkowość tej daty automatycznie nakierowała mnie na to, że apokalipsa będzie realna?

Założę się, że tysiąc lat temu to musieli mieć imprezę. Wiecie, gniew boga (-ów), dywersja szatana i takie tam…

Ech, chyba nie mam nic lepszego do robienia.

Tags: , , , , , ,