Jest takie miejsce

Jest takie miejsce w wszechświecie, w którym jest taka planeta, na której jest takie państwo, w którym jest takie miasto, które ma takie mieszkanie, w którym jest kanapa. Kanapa jakich wiele, a jednak kanapa wyjątkowa. Jest to kanapa, na której śnię.

Zazwyczaj sny moje są marnej postury. Są na tyle malutkie, że o nich zapominam zanim się skończą. Tylko nieliczne są dopakowane sterydami. Jednak ta kanapa jest inna. Ma moc. Wystarczy pięć minut leżenia z zamkniętymi oczami, a bohaterowie wśród snów atakują moją głowę. Są realne. Tak bardzo, że mam płytki oddech, a obrazy są rzeczywiste. Tak bardzo, że jestem świadom tego, że śnię. To jest tak piękne, że czasami nie chcę opuszczać koszmaru, który mnie nawiedza w niektórych z TYCH snów.

Nie pamiętam tych snów. Nie wiem o czym były. Wrażenia. One są najmocniejsze. Nie liczy się co się śniło. Liczy się to wrażenie jakie przychodzi na samą myśl o zapomnianym śnie. Tylko na tej kanapie.