We has lost failz

Po spektakularnym upadku Rootnode, równie spektakularnej plajcie, oraz dramatycznym wdrożeniom nowych rozwiązań (ciągle mowa o Rootnode) powrócił do życia blogasek.

W końcu znalazłem chęć/chwilę na przywrócenie go do działania. Mimo szumnych zapowiedzi nadal pozostaję na Rootnode. Sprawdzę jak się zachowuje nowa architektura, jeśli będę zadowolony dam jeszcze jedną szansę.

W trakcie fail-time działo się sporo. Wystąpiło kilka zjawisk wartych opisania, co też postaram się wkrótce uczynić.