Sennik: Sowia mama

Miałem sówkę. Taką Hedwigę (wtajemniczeni wiedzą). Piękna, mała, bielutka. Zaczęła skrzeczeć i wyraźnie miała parcie aby do mnie podlecieć. Wyciągnąłem rękę, ptak na niej wylądował i posadziłem go na ziemi. Po chwili moja sówka urodziła trzy koty. Jeden był nawet do niej podobny.

Dzieci listonosza? Toksoplazmoza in progress.