Archive | Cytaty RSS for this section

Pieniądze, zdrowie, życie, śmierć

Dalajlama zapytany o to, co najbardziej zadziwia go w ludzkości odpowiedział:

Człowiek, ponieważ poświęca swoje zdrowie by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca swoje pieniądze by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości. Żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera tak na prawdę nie żyjąc.

Szatan się czai

Telewizja Polska postanowiła nas uraczyć programem pokroju Mam talent, czyli przygotowała kolejną szopkę, w której śpiewają ludzie. Nieoczekiwanie szopka stała się areną walki religijnej. Dlaczego? Otóż w programie jednym z jury jest nie kto inny, a sam demon w ludzkiej skórze Adam Darski, pseudonim Nergal (uwielbiam jak dziennikarze przy każdej okazji używają tej formy), lider zespołu Behemoth.

Jak powszechnie wiadomo zespół Nergala nie śpiewa kołysanek dla dzieci, ani nie jest prekursorem muzyki ambient. Tak, Behemoth jest zespołem satanistycznym. Tak bardzo satanistycznym, że Polska Wierząca, dopiero po 20 latach od powstania grupy zorientowała się, że na jej ziemi czai się mrok. Przypomnę, mrok pod postacią Nergala, który w programie The Voice of Poland ocenia zdolności muzyczne uczestników (czy w ramach tego wchodzą moralne gadki o wielkości szatana?).

Piekło medialne (i mentalne) musiało się rozpętać. Wzniecił je katolik, który uznał, że przedstawienie w telewizji faceta, który coś tam sobie śpiewa godzi w jego uczucia religijne. To prawda, moje uczucia również zostały ugodzone. Nergal bez mejkapu? Przecież bez tego nie ma mroku!

Zaraz za uprzejmym donosicielem odezwały się kolejne głosy. Paru księży pokrzyczało, aż w końcu szanowna partia obrońców jedynej słusznej i prawdziwie prawdziwej wiary posmoleńskiej postanowiła do piekielnego ognia głupoty dolać napalmu. Z powodu jednego Nergala zebrały się specjalne komisje, które uznały, że pokazanie kogoś takiego jak Darski ogranicza demokrację..

Byłem w stanie znieść wszelkie wypowiedzi księży. Wiadomo – metal to zło, a Behemoth jest jego aktywnym przedstawicielem, znaczy zło. Szatan to zło, a Behemoth coś tam wspomina o szatanie, znaczy zło. No, a jak zło to owieczki trzeba ratować. Jestem w stanie to zrozumieć.
Nie jestem natomiast w stanie zrozumieć tego, że ktoś nagle dochodzi do wniosku, że osoba myśląca inaczej od większości społeczeństwa oznacza ograniczenie demokracji.. Niestety po raz kolejny przybliża mi się wizja państwa opartego na katolickiej wersji szariatu. Czytał ktoś Przenajświętszą Rzeczpospolitą? Jeśli nie to odsyłam do lektury aby łatwiej sobie wyobrazić taką wizję.

Wkurzające jest również to, że o sprawie robi się coraz głośniej, a ci najbardziej urażeni nawet nie próbują zrozumieć dlaczego Nergal posługuje się szatanem. Nergal wielokrotnie tłumaczył to czym jest dla niego szatan:

Tu nie o szatana chodzi. On jest tylko metaforą i – jak widać niezwykle potężnym – ale tylko symbolem.

Jeśli już w ogóle mówić o satanizmie to jedynie o tym w wydaniu Lavey’a.

Nie podoba mi się to. Nie podoba mi się, że w imię pokrętnych praw moralnych rządzących może dojść do tego, że ograniczy się naszą swobodę. Darski ma odwagę powiedzieć otwarcie to o czym sądzi. Przy okazji robi sobie świetną reklamę, a jego zespół zyska jeszcze większe rzesze fanów. Wszystko dzięki katolikom, którzy chcą bronić owieczki przed zgubnym wpływem urojonego szatana, który mówi aby ludzie robili to co chcą, a nie to co im nakazano.
Na szczęście w całej sprawie znalazły się również głosy rozsądku. Osoby, które wspierają Nergala (choćby Hołdys, który raczej nie jest satanistą (chociaż z drugiej strony on ma długie włosy, także kto wie..)), czy też ludzie, którzy nie są fanami zespołu, ale potrafią oddzielić kwestie wiary od rozumu.

Odniosłem wrażenie, że cała sprawa nie jest tylko medialną papką. Ludzie o tym zamieszaniu mówią. Konfrontują swoje poglądy na ten temat (w końcu związane to jest z wiarą, a na tym poletku każda dyskusja potrafi zakończyć się porządną kłótnią). Takie sytuacje mogą wymusić u ludzi myślenie. Może niektórzy zrozumieją, że wyimaginowany szatan, z którym się walczy istnieje po to aby tak naprawdę wyzwolić ludzi z okowów głupoty.

Tylko martwe ryby płyną z prądem rzeki.

Zasłyszane z ust Wojtka Tracewskiego, choć to nie jest jego tekst (niestety nie potrafię sobie przypomnieć czyj).

Cytaty dwa o śmierci

Nie umieramy dlatego, że jedliśmy za mało witamin. Umieramy dlatego, że się urodziliśmy.

Karol Ślęczek

Śmierć nie jest problemem. Problemem jest życie bez sensu.

Lama Ole Nydahl

Czy przepowiednia, że buddyści Kagyu będą padali jak muchy, już się spełniła, czy to dopiero nastąpi?

Nigdy nie słyszałem o tej przepowiedni. Słyszałem jedynie, że buddyści Kagyu rozejdą się po świecie jak mrówki i to już się wydarzyło. Jeżeli jednak proroctwo, o którym mówisz, spełni się, zrobimy z tego imprezę i umrzemy w dobrym stylu.

Bungee mądrości – Lama Ole Nydahl

Wypalony

Na wykopie pojawił się swego czasu link do filmu dokumentalnego “Wypalony“. Krótka opowieść o człowieku z wykształceniem, który będąc na emeryturze wypala węgiel drzewny.

I nie jest to historia typu “został wyrzucony z domu i zapomniano o nim”. Ten człowiek dokonał własnego wyboru i właśnie to chce robić. Jak to powiedział, jest wolny. Można powiedzieć, że żyje w nędzy a mimo to jest szczęśliwy z tego życia. Szczerze go podziwiam za to. Znalazł swoje miejsce w tym świecie i jest z tego szczęśliwy.

W mojej pamięci utkwiło jedno zdanie:

Człowiek jest niewolnikiem swojego posiadania

Bardzo ciekawy dokument, polecam. Szkoda, że dostęp na stronie TVP jest płatny. Była kopia na YT, ale została już usunięta. Być może gdzieś w sieci jest to jeszcze dostępne.

Ktoś chyba wpada w paranoję

- Anna Cugier-Kotka została pobita i brutalnie obrażona. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że to była sprawa polityczna. Nie wiem, czy to było zlecenie, ale na pewno było to wydarzenie skandaliczne – powiedział podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński.

Pobicie aktorki ze spotu PiS było na zlecenie? – Wp.pl

Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, aby ktoś zlecał wpierdol biednej aktorce. Z resztą gdyby to była “sprawa polityczna” to pewnie i inni aktorzy niedługo oberwą.

Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio odnoszę wrażenie, że Kaczyński chce wywołać w nas jakieś paranoje. Podobnie było z mistycznym kryzysem. Gadanie, które ma nas poważenie zaniepokoić i sprawić, że będziemy bardziej podatni na kolejne absurdalne sugestie.

Ps. “sprawa polityczna” może i tak, ale bardziej prawdopodobne, że jej “organizatorami” są fanatyczni przeciwnicy PiSu, lub fanatyczni zwolennicy PO, a nie któraś z partii..

Ps2. Pewnie za chwilę stwierdzę, że zupełnie bez sensu się rzucam.. ;-]

Taka anegdotka

W czasie zimnej wojny ruscy i amerykanie oczywiście próbowali podbić kosmos. W czasie kolejnych badań amerykanie stanęli przed dylematem – jak pisać długopisem w kosmosie, skoro nie ma grawitacji? Przeznaczyli kilkaset milionów dolarów i znaleźli odpowiedź. Ruscy natomiast wzięli ze sobą ołówki.

Taką historyjkę opowiedział mi na zajęciach znajomy. Czasami prostota rozwiązań Rosjan i ich skuteczność jest zadziwiająca :)

Z drugiej strony, czasami naprawdę najprostsze rozwiązania są najlepsze.

Żeby nie wprowadzać w błąd dodam, że cytowana rewelacja jest nieprawdziwa (dzięki @tdudkowski). Więcej informacji na Kopalni Wiedzy.

Austriacki dziennik „Kurier” informuje, że więziona przez Josefa Fritzla córka obserwowała podczas procesu wyświetlanie własnych zeznań z nagrania wideo. Gazeta pisze, że Elisabeth chciała zaobserwować reakcję swego ojca na jej zeznania, by zamieścić je w książce na temat swoich przejść, którą zamierza napisać.

WP

Nie wiem czemu, ale jakieś dwa dni temu tak sobie pomyślałem, że będziemy mieli okazję poczytać książkę pisaną ręką ofiary Fritzla. Nie wiem jaki może być cel wydania takiej książki, jeśli nie brać pod uwagę możliwości zarobienia na tym.

Sztuka elokwencji

Nie sztuką jest powiedzieć komuś “spierdalaj”. Sztuką jest powiedzieć to w taki sposób, że osoba, która to usłyszy ucieszy się na samą myśl o zbliżającej się podróży.

Hefi