Archive | Miniblog RSS for this section

Miniblog: Myśl dnia

Mam swoje zasady. Z zasady nie biję ludzi silniejszych ode mnie. Nie dlatego, że się boję. Takie mam zasady.. rozumiesz..

Miniblog: Taki zabiegany

Dawno nie było takiego okresu. Praca w pracy, praca w domu. Nawet odpoczynek muszę dodać do listy zadań, bo inaczej nigdy nie nastąpi. Pomyśleć, że dawniej było lepiej.. Aż się chce wrócić do tamtego okresu (dzieciństwo?). Wiadomo jednak, że tak się nie stanie. A może by tu tak trochę na skróty i się z lekka najebać…?

Ps. pomyślałem, że warto odnotować dlaczego ostatnio nie pisam za dużo.

Miniblog: Mądrości z zapiekankowej budki

Poznań liczy sobie 100 tys. mieszkańców. Wśród nich żadnego poznaniaka.

True story.

Wyspa

Zawsze gdy widzę ten obraz Beksińskiego odnoszę wrażenie, że do czegoś podobnego doprowadza się społeczeństwo. Samotne wyspy, które komunikują się znakami dymnymi..

Behemot zdedł.

Gdy kot czai się koło lodówki, wiedz że coś się dzieje. Gdy lodówka jest otwarta, już jest za późno. Nie pomogły prośby. Nie pomogły groźby. Przemoc i gonienie po mieszkaniu też nie pomogła. Nawet odkurzacz, który zastawił drzwi okazał się być nieskuteczny. Do sporej puli przewinień kota doszła kolejna pozycja. To był ostatni grzech futrzanego lokatora.

Kot został skazany na banicję. Zdecydowaliśmy, że lepiej mu będzie na wsi zapierdzielać za myszami. Myśl szybko przekształciliśmy w czyn.

I jak to zwykle bywa z przyzwyczajeniami – brakuje tego cholernego miau.

Miniblog: zapalenie spojówki

Teściu znajomego coś tam se robił i wpadły mu do oka opiłki żelaza. Dostał zapalenia spojówek. Wspomniany znajomy miał kontakt fizyczny (doprawdy ciężka to rzecz) z teściem i również zaraził się tą chorobą.

I teraz clou wpisu: jakim cudem opiłki żelaza przeskoczyły do oka znajomego?

Rozmyśl

Czasami jadę tak szybko samochodem, że nie potrafię dogonić guzika zmiany utworu w radiu.

We has lost failz

Po spektakularnym upadku Rootnode, równie spektakularnej plajcie, oraz dramatycznym wdrożeniom nowych rozwiązań (ciągle mowa o Rootnode) powrócił do życia blogasek.

W końcu znalazłem chęć/chwilę na przywrócenie go do działania. Mimo szumnych zapowiedzi nadal pozostaję na Rootnode. Sprawdzę jak się zachowuje nowa architektura, jeśli będę zadowolony dam jeszcze jedną szansę.

W trakcie fail-time działo się sporo. Wystąpiło kilka zjawisk wartych opisania, co też postaram się wkrótce uczynić.

Kac

Drugi weekend, spod znaku kaca. Podobnie jak w przypadku Facebooka zakładam sobie bana na alkohol. Tym razem czasowy – 1 miesiąc. Możliwe, że przedłużę to na czas nieokreślony.

Zdaje się, że wcześniej również narzuciłem sobie takie ograniczenie. Nie pamiętam jakie wtedy były powody. Teraz to jest kara – znowu straciłem cały dzień na umieraniu.

Swoją drogą –  nic nie cieszy bardziej niż porządna kolacja po skończonym kacu.

Toksoplazmoza

W 2006 roku Robert Sakopolsky ze Standford sprawdzał, jak dokładnie toksoplazmoza wpływa na zachowanie zarażonych myszy i szczurów. Okazało się, że (…) zapach kotów nie wywoływał paniki, a wręcz stał się bardziej atrakcyjny.

Jak Toksoplazma gondii wpływa na nasze zachowanie?

Dzisiaj słyszałem, jak mój komputer mruczy.