radmen's weblog » Buddyzm http://hex1.radmen.info Przemyślenia umysłowego eunucha Mon, 31 Dec 2012 15:48:59 +0000 en-US hourly 1 http://wordpress.org/?v=3.5 Czym jest buddyzm? http://hex1.radmen.info/2011/08/13/czym-jest-buddyzm/ http://hex1.radmen.info/2011/08/13/czym-jest-buddyzm/#comments Sat, 13 Aug 2011 10:58:14 +0000 radmen http://blog.radmen.info/?p=1233

czytalem twoja wypowiedz na forum racjonalisty i widze ze fascynujesz sie buddyzmem tybetanskim w wydaniu Lamy Ole
uczestnicze w spotkaniach takiej grupy i to co mnie na poczatku powalilo to skostnialosc
pierwsze moje wrazenie to inny Kosciol

Struktura Buddyzmu opiera się na klasztorach, czyli aby zostać buddystą w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, trzeba wstąpić do klasztoru, jako uczeń, lub nowicjant.

Od studentów/nowicjantów oczekuje się absolutnego posłuszeństwa i ślepej wiary w doskonałość i mądrość nauczyciela i całkowitej, bezwarunkowej wierności dla instytucji.

wadżrajana w wydaniu Karma Kagyu opiera się na uzależnieniu od 1) wykonywania tych praktyk, 2) nieustającego utrzymywania kontaktu z TĄ “sangą”, 3) chodzenia lub jeżdżenia na tzw. “kursy medytacyjne” , niejednokrotnie kosztowne. Z takich to aktywności uczniowie Ole Nydhala czerpią dumne przeświadczenie o swojej jogiczności i wolności. No chyba, że chca być naprawdę dumni i niezależni i nie cytować jak papugi swojego wyzwolonego i szaleńczo zapracowanego, żeby nie powiedzieć UŻYWANEGO mistrza. I wtedy muszą się z uwagą pochylić nad tymi różnymi zaleceniami, czyli powrócić do różnych (przepraszam za nieracjonalizm) , przykazań. Ale w życiu się do tego nie przyznają, tylko coraz intensywniej misjonują, bo są UŻYWANI.
Dlatego radzę uważać z kARMA kAGYU.

Czasami się zastanawiam skąd ludzie czerpią takie informacje. Aż się prosi o to aby zareagować w takich dyskusjach. Zapewne skończyło by to się pięknym shitstormem.

“Opinie” o buddyzmie są bezczelną kalką komentarzy z portalu racjonalista.pl.

]]>
http://hex1.radmen.info/2011/08/13/czym-jest-buddyzm/feed/ 0
Trójmiejski Festiwal Kultury Buddyjskiej http://hex1.radmen.info/2010/11/13/trojmiejski-festiwal-kultury-buddyjskiej/ http://hex1.radmen.info/2010/11/13/trojmiejski-festiwal-kultury-buddyjskiej/#comments Sat, 13 Nov 2010 09:57:44 +0000 radmen

To już 3 edycja Trójmiejskiego Festiwalu Kultury Buddyjskiej – “Przestrzeń Umysłu”. Między 22 a 28 listopada każdy od Gdyni po Gdańsk będzie mógł doświadczyć tego jak kultura buddyzmu tybetańskiego z powodzeniem zakorzeniła się na zachodzie, dodając od siebie to co najwartościowsze. Będą wykłady, wystawa oraz projekcje filmów w pełnej radości atmosferze.

Przez cały następny tydzień odbędzie się seria wykładów i prezentacji na temat buddyzmu. Osobiście imprezę polecam i serdecznie zapraszam. W miarę skromnych możliwości również postaram się tam zjawić.

Więcej informacji na stronie trojmiasto.pl, lub gdansk.buddyzm.pl.

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/11/13/trojmiejski-festiwal-kultury-buddyjskiej/feed/ 0
Kuchary! http://hex1.radmen.info/2010/08/01/kuchary/ http://hex1.radmen.info/2010/08/01/kuchary/#comments Sun, 01 Aug 2010 22:52:01 +0000 radmen Udało się! Kuchary zaliczyłem, spotkałem Olego. Przyjąłem Schronienie, jego błogosławieństwo. Świetnie się bawiłem, wypocząłem, a do tego zostałem wzbogacony o całą masę nowych doświadczeń. Niniejszy wpis będzie swego rodzaju podsumowaniem tego wyjazdu.

Oczywiście w swój specyficzny sposób całość będzie zapisana chaotycznie, bez specjalnego porządku.


Drobin

Cóż wiele można o tym miejscu powiedzieć? Jest to wieś, która jest w sąsiedztwie Kuchar. To z niej właśnie dojechaliśmy do Kuchar. Straszna dziura. Większość budynków wygląda tak jakby miała się zaraz posypać. Poza tym panuje tam nieco dziwna atmosfera. Nie ważne jaka pora, tam zawsze są ludzie na ulicy, którzy po prostu patrzą na to co dzieje. Wiek nie ma znaczenia, zarówno starsi jak i młodsi po prostu czekają w miejscu na jakieś wydarzenie.

Z “ciekawostek” – to w tej wsi mieszkał Krzysztof Olewnik, osoba która została porwana dla okupu, a później brutalnie zamordowana.

Kuchary – ośrodek, organizacja

Spodziewałem się czegoś nieco innego. Ujrzałem ogromne pole, w centralnym miejscu stoi pałacyk. W jego pobliżu są dwie stupy, oraz oczka wodne. Z racji tego, że przyjechało tam ok. 1700 osób wszędzie było pełno namiotów.
Postawiono ogromny namiot – Gompę. Poza tym postawiono również kuchnię, jadalnię, punkt sanitarny itd.

Całość wydawała się być świetnie zorganizowana. Najważniejsze miejsca znajdowały się w centrum placu także łatwo było je znaleźć.
Zaplecze sanitarne bardzo dobrze zorganizowane. Stała masa przenośnych toalet, które były czyszczone każdego dnia (zdaje się, że chyba nawet kilka razy dziennie). Do tej pory nie zdarzyło mi się “przebywać” w tak czystym niebieskim kibelku ;) Poza kibelkami były oczywiście prysznice, miejsca gdzie można się odświeżyć, także nie trzeba było żyć we własnym smrodku.

Niestety kulała kuchnia. Rok temu była ogromna różnorodność jedzenia. W tym roku, już tak nie było. Co więcej, ludzie mówili, że to jedzenie było czasami niedogotowane..

Ludzie

To co zdecydowanie miało wpływ na ten wypad to ludzie. Byli niesamowicie życzliwi, przyjaźnie nastawieni, pomocni. Co więcej, w ogóle nie musiałem się obawiać o pozostawione rzeczy. Mogłem je zostawić na kilka godzin nie obawiając się, że ktoś coś zaraz zwinie.

Oczywiście co osoba to zupełnie inny film. Natrafiłem raz na pewną dyskusję typków, gdzie jeden drugiemu przedstawiał swoją wizję bycia polakiem. Jeden z jego tekstów jest wart odnotowania:

Ja jako polak, PRAWDZIWY polak nie pozwolę sobie aby jakiś zdrajca, cudzoziemiec, volksdeutch, sługus obcego państwa, Unii Europejskiej pluł mi w twarz!

Spadający Lama

Wyjazd do Kuchar był przede wszystkim po to aby poznać Olego Nydahla. Moje pierwsze wrażenie było takie, że Ole to po prostu zmęczony staruszek. W rzeczywistości Ole po prostu nie oszczędza siebie w swojej “pracy”. Prowadzi wykłady, sesje medytacyjne. Stara się rozwiązywać osobiste problemy wielu osób, daje błogosławieństwa.. a czasami też imprezuje ;)

Ole potrafi zaskakiwać. Podobno już tradycją jest, że w Kucharach nasz lama sobie skacze… Z balkonu pałacyku (z wysokości ok. 10-15 metrów), prosto w tłum ludzi.
Miałem też okazję wysłuchać zupełnie spontaniczne przemówienie Olego po projekcji jakiegoś filmu. Dotyczyło ono aktualnej sytuacji na świecie, oraz tego co powinniśmy zrobić aby zaradzić aktualnym zagrożeniom.

Ole potrafi przemawiać w sposób inspirujący. Pozostaje skromny, oraz widać jego oddanie dla wszystkich osób.

Różności

Buddyści wiedzą jak zrobić imprezę. Mamy świetnych DJów, którzy potrafią nakręcić imprezę. Poza tym otwartość ludzi sprawia, że zupełnie nie musiałem się przejmować tym co odstawiałem. Po prostu bawiłem się z nimi, dla nich.

Okazuje się, że wśród buddystów jest cała masa ludzi z IT. Oczywiście nie mogło się obejść bez specyficznych rzeczy związanych z branżą – składanie życzeń, aby w kodzie nie było błędów (co w zamian przyniesie pożytek innym osobom), oraz okrzyki typu “INTERFEJS”. Oczywiście trzeba było pokazać naszą alienację :D

Podsumowanie

Warto było. Poznałem lamę, przyjąłem w nim Schronienie. Pewnie nadal będę weryfikować go przez jakiś czas. Mam całą masę dobrych wrażeń, zregenerowane siły. W końcu miałem odrobinę wypoczynku!

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/08/01/kuchary/feed/ 2
Miniblog: Kuchary, nadchodzę! http://hex1.radmen.info/2010/07/30/miniblog-kuchary-nadchodze/ http://hex1.radmen.info/2010/07/30/miniblog-kuchary-nadchodze/#comments Fri, 30 Jul 2010 01:34:21 +0000 radmen A jednak się udało. Dzisiaj wraz z przyjaciółmi jedziemy do Kuchar na wielki kurs medytacyjny z lamą Ole. W końcu będę mógł się przekonać jaki jest w rzeczywistości, oraz zweryfikować to co inni o nim mówią.
Wizja wyrwania się na weekend brzmi niesamowicie. Przyda mi się taka forma odpoczynku.

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/07/30/miniblog-kuchary-nadchodze/feed/ 7
http://hex1.radmen.info/2010/07/20/bez-tytulu-21/ http://hex1.radmen.info/2010/07/20/bez-tytulu-21/#comments Tue, 20 Jul 2010 00:52:15 +0000 radmen

Tylko martwe ryby płyną z prądem rzeki.

Zasłyszane z ust Wojtka Tracewskiego, choć to nie jest jego tekst (niestety nie potrafię sobie przypomnieć czyj).

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/07/20/bez-tytulu-21/feed/ 0
Wakacje http://hex1.radmen.info/2010/07/05/wakacje/ http://hex1.radmen.info/2010/07/05/wakacje/#comments Mon, 05 Jul 2010 20:03:07 +0000 radmen Sesja jest już za mną. Właściwie to pozostała w zawieszeniu, trzeba będzie się przygotować na kampanię wrześniową (oby to był Blitzkrieg). Uwaliłem dwa przedmioty, z czego jeden ewidentnie na własne życzenie. Postanowiłem potraktować wykładowców w taki sam sposób jak oni nas. Wprawdzie było to z góry skazane na porażkę, bo moje fochy i tak nie miały żadnego wpływu na ich działania.

W każdym bądź razie zaczynają się wakacje. Kompletnie nie wiem co będę robić. Perspektywa wolnych weekendów wiąże się z myślą siedzenia w mieszkaniu. Nie mam nawet zaplanowanego urlopu. Tym razem zapowiada się dość posępnie. Chyba, że pewne osoby/zdarzenia zmienią ten stan rzeczy.

Jedynym solidnym postanowieniem jest wypad nad jezioro, nie jeden. Rok temu, będąc w rodzinnych stronach, praktycznie ani razu nie miałem okazji się poszlapać w jeziorze. Jakoś tego brakuje, zwłaszcza, że dawniej dzień bez wypadu nad jezioro był dniem straconym.

Już teraz wolne chwile spędzam na częstych wypadach na rolki – jest to skuteczny ubijacz wolnego czasu. Będąc sam zupełnie nie wiem co mam ze sobą zrobić, brakuje jakiś sensownych inspiracji do działań.

Jeśli się uda to jadę na weekend do Kuchar na letni kurs medytacyjny. Z dniem dzisiejszym rozpoczynam również praktykę małego schronienia. Po jej ukończeniu przyjdzie czas na rozpoczęcie Nyndro.

Mimo posępnego wyrazu notki nie jest źle. Doskwiera w pewnym sensie samotność, ale na szczęście są osoby, dzięki którym przestaję ją odczuwać. Póki co przyszłość nie wydaje się być różowa, chociaż nie specjalnie się tym przejmuję. Nie ma sensu wybiegać za bardzo do przodu kiedy trzeba się skupić na tym co jest teraz. W ten sam sposób postaram się wykorzystać wszelkie możliwości jakie mi się nadarzą.

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/07/05/wakacje/feed/ 0
Miniblog: Karma http://hex1.radmen.info/2010/06/19/miniblog-karma/ http://hex1.radmen.info/2010/06/19/miniblog-karma/#comments Sat, 19 Jun 2010 12:03:33 +0000 radmen Pewnego razu zauważyłem, że jeden z moich znajomych swój wpis na Blipie oznaczył tagiem #takakarma. Czym dla Was jest karma? Wydaje mi się, że coraz więcej osób próbuje swój los “spychać” na karmę (podobnie jak niektórzy robią to samo w stosunku do boga), nie wiedząc chyba czym to jest. Co ciekawe znam osoby, które są przekonane o istnieniu karmy, chociaż są ateistami.

W takim razie czym dla Was jest karma? Jak rozumiecie to pojęcie?

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/06/19/miniblog-karma/feed/ 8
Miniblog: Mala http://hex1.radmen.info/2010/05/09/miniblog-mala/ http://hex1.radmen.info/2010/05/09/miniblog-mala/#comments Sun, 09 May 2010 22:06:18 +0000 radmen Postanowiłem w końcu zakupić sobie narzędzie, które pomoże mi w mojej praktyce medytacyjnej. Jest nim mala, którą najłatwiej opisać jako “buddyjski różaniec”. Z ciekawości poczytałem sobie troszkę o malach i przyznać muszę, że jej symbolika jest całkiem powalająca.

Sama liczba korali już ma masę symboli (opisane znaczenia najwyraźniej nie dotyczą tylko i wyłącznie tradycji buddyjskiej). Natomiast to co mnie kompletnie zaskoczyło to fakt, że w zależności od prowadzonych praktyk ważny jest również materiał oraz kolor mali. Co ciekawe nie spotkałem się z tym aby w Diamentowej Drodze znaczenie miał materiał i kolor mali. Ważna jest ogólna budowa, czyli 108 korali (są też małe male mające 27 korali) oraz symboliczna stupa.

Wikipedia mówi nawet, że jest taki pogląd iż chrześcijański różaniec pochodzi właśnie od tradycyjnych mali.

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/05/09/miniblog-mala/feed/ 33
Tłumaczenie: 24 godziny do śmierci http://hex1.radmen.info/2010/04/15/tlumaczenie-24-godziny-do-smierci/ http://hex1.radmen.info/2010/04/15/tlumaczenie-24-godziny-do-smierci/#comments Thu, 15 Apr 2010 22:33:47 +0000 radmen Raj spytał się Buddy, “Czcigodny Panie, dlaczego mój umysł włóczy się po zakazanych miejscach, gdy Twój tego nie robi?” “Panie, dlaczego obgaduję innych, a Ty nie?”, “Panie, dlaczego nie mam współczucia dla innych kiedy Ty masz?”. Wszystkie pytania Raj’a były tej samej natury.

Budda odpowiedział, “Raj, Twoje pytania są dobre, ale wydaje mi się, że za 24 godziny umrzesz”.

Raj wstał i zaczął zabierać się do wyjścia.

Budda spytał, “Raj, co się stało? Przyszedłeś tutaj z taką energią, a teraz jesteś taki przerażony”.

Raj powiedział, “Panie, moja matka powiedziała mi, że Twoje słowa są prawdą i należy je szanować. Proszę pozwól mi odejść abym mógł spotkać się z rodziną, przyjaciółmi i innymi zanim umrę”.

Budda powiedział, “Przecież masz 24 godziny. Usiądź, porozmawiamy”

Raj odpowiedział, “Czcigodny Panie, proszę pozwól mi iść. Muszę spotkać się z moimi znajomymi zanim umrę”.

Raj poszedł do domu. Spotkał się z matką i zaczął płakać. Wieść się rozniosła. Przyszli jego przyjaciele, członkowie rodziny, sąsiedzi. Wszyscy płakali razem z Raj’em. Czas upływał.

Raj był zajęty płakaniem, lub liczeniem godzin. Gdy pozostały tylko trzy godziny położył się na łóżku. Pomimo tego, że Śmierć jeszcze nie przyszła, biedny Raj był już tak jakby martwy.

Gdy pozostała tylko godzina przyszedł Budda..

Budda powiedział do Raj’a, “Raj, dlaczego leżysz na łóżku z zamkniętymi oczami. Śmierć jest odległa o godzinę. 60 minut to sporo czasu. Podnieś się, porozmawiajmy”.

Raj: “Panie, o czym chcesz ze mną teraz rozmawiać? Pozwól mi umrzeć w spokoju”.

Budda: “Raj, nadal jest czas. Nasza rozmowa zakończy się przed wyznaczonym czasem”.

Raj: “Dobrze, Panie… Powiedz co chcesz powiedzieć.”

Budda: “Czy przeklinałeś kogoś przez ostatnie 24 godziny?”

Raj: “Jak mógłbym kogoś przeklinać? Cały czas myślałem o śmierci”.

Budda: “Czy życzyłeś komuś źle przez ostatni 24 godziny?”

Raj: “Jak mógłbym tak postąpić? Cały czas myślałem o śmierci”.

Budda: “Czy przez ostatnie 24 godziny kradłeś?”

Raj: “Panie, jak możesz nawet zadawać takie pytanie? Cały czas myślałem o śmierci”.

W końcu Budda powiedział, “Raj, nie wiem kto ma żyć, a kto umierać. Zrozumienie ostatecznej prawdy, czyli śmierci, może być oświecające. Sam sobie odpowiedziałeś na wszystkie Twoje pytania, żyjąc przez ostatnie 24 godziny w świadomości, że umrzesz. Różnica jest taka, że byłeś świadomy śmierci przez ostatnie 24 godziny. Ja jestem świadom tego od 24 lat”.

Jest to moje tłumaczenie tekstu 24 Hours To Die. Bardzo możliwe, że jest ono mało dokładne, chociaż starałem się oddać główny przekaz. W razie jakiś poważniejszych wpadek językowych proszę o poprawienie/wybaczenie.

]]>
http://hex1.radmen.info/2010/04/15/tlumaczenie-24-godziny-do-smierci/feed/ 2
Energia ludzka http://hex1.radmen.info/2010/04/11/energia-ludzka/ http://hex1.radmen.info/2010/04/11/energia-ludzka/#comments Sun, 11 Apr 2010 18:09:28 +0000 radmen http://blog.radmen.info/2010/04/11/energia-ludzka/ Dawno temu czytałem artykuł o urządzeniu, które nazwano chronowizor. Stworzył je ojciec Pellegrino Ernetti wraz z grupą naukowców. Chronowizor był telewizją przeszłości. Dzięki niemu można było oglądać zdarzenia z przeszłości. Zasada działania opierała się na tym, że ów urządzenie próbowało “wyłapać” cząstki energii, które wg. ojca Ernettiego nigdy nie przepadały.

Weźmy dźwięk: każda fala dźwięku to energia, pochodzi z określonego źródła [...], dzieli się na coraz mniejsze jednostki, jednak nie ulega zniszczeniu, tylko podlega tym samym procesom, które znamy z teorii względności. Materia rozkłada się nie tylko na atomy, ale i na mniejsze cząsteczki, i może zostać zrekonstruowana przy użyciu odpowiednich procedur. To możliwe, bo mamy do czynienia z energią. Do tego potrzebna jest odpowiednia aparatura, ale to już inna sprawa. Trzeba tylko zapamiętać zasadę: energia nie ginie, tylko się zmienia

ojciec Ernetti w wywiadzie dla gazety “La Domenica das Corriere”

Ojciec Ernetti jako dowód miał pokazać twarz Jezusa. Poza tym dokonał “rekonstrukcji” dzieła “Tiestes” napisanego przed rokiem 169 p. n. e. przez Kwintusa Enniusa Calabera. W obu przypadkach udowodniono, że przedstawione dowody są fałszerstwem.

Wątpię aby opisane urządzenie w ogóle działało. Nawet nie w tym rzecz. Zainteresowała mnie wówczas kwestia rozpadającej się energii. Czy faktycznie jest tak, że ona nigdy nie zanika a energia wytworzona w przeszłości istnieje do dzisiaj? Czasami odnoszę wrażenie, że owa energia faktycznie potrafi pozostać w pewnych miejscach. Nie raz wydawało mi się, że mijałem takie miejsca.

Ciekawą teorię wysnuł również Henryk Siłanow – twórca “aparatu przeszłości”:

W trakcie swoich badań Henryk Siłanow opracował teorię tzw. pamięci pola, czyli danych zapisywanych w energii Ziemi. Według Siłanowa, w polu elektromagnetycznym Ziemi przechowywana jest informacja w postaci energii. Rejestrowane jest w niej wszystko, co dzieje się na świecie. Nośnikiem obrazów ma być ultrafiolet. Gdy zachodzą ważne wydarzenia, zwiększona porcja kwantów pozostawia w nadfiolecie wyraźniejszy ślad. Jest on tym wyraźniejszy, im ważniejszą rangę ma dane wydarzenie (choć ocena jego wagi nie zależy od nas).

Pola mocy, energia. Jakkolwiek to nazwiemy wydaje mi się, że coś takiego istnieje. Nie tylko istnieje, ale potrafi też pozostać. Czy zawsze (tak jak twierdził ojciec Ernetti), czy po prostu w pewnych określonych sytuacjach? Tego nie wiem. Wiem jedynie, że dla wielu to będzie po prostu pseudo nauka. W to trzeba wmieszać odrobinę elementu wiary, lub też przekonań (jak dla mnie oba te pojęcia są w zasadzie tożsame).

Czy możemy je odczuwać? Jak wspomniałem, osobiście mam takie wrażenie, że tak. To akurat nie jest kwestia wiary, ani przekonań. Znajdują się takie miejsca gdzie większość osób potrafi odnaleźć spokój, lub też poczuć się zwyczajnie lepiej. Wg mnie to są tzw pola mocy. Gdzie ich szukać? Nie wiem, chociaż zacząłbym poszukiwania od wszelkich miejsc świętych katolików, gdzie cały czas odnotowywane są cuda i inne, mniej lub bardziej niewyjaśnione zjawiska.

Linki dla zainteresowanych:

  • Buddyjska PIELGRZYMKA – spora dawka informacji o polach mocy, o tym jak są postrzegane i co się przez nie rozumie
  • Chronowizor – opis i historia powstania
  • Zobaczyć przeszłość – artykuł opisujący chronowizor (w większości pewnie to samo co w linku wyżej), oraz “aparat przeszłości”
]]>
http://hex1.radmen.info/2010/04/11/energia-ludzka/feed/ 7