Archive | Zasady RSS for this section

Złota zasada każdego faceta, warta zapamiętania

Jeśli zbliża się jakiekolwiek święto, które dotyczy bezpośrednio kobiet (przykładowo jutrzejszy dzień kobiet) nie próbuj, NIE WAŻ SIĘ, lekceważyć swojej kobiety… To grozi śmiercią.

Umysł płata figle, część 2

Już dawniej pisałem o tym jaki to umysł bywa przewrotny. Dzisiaj mogę chyba opisać kolejną podobną sytuację jak to nagle tok myślenia potrafi się zmienić.

Zawsze byłem przeciwny narkotykom, ba cały czas jestem. Nie będę teraz zastanawiał się nad tym jakie to one szkodliwe są, ani nad tym, że (ponoć) “kradną duszę”.

Jak wiadomo zbliża się (albo już trwa – jak kto woli) sesja, a wraz z nią mój odwieczny problem z fizyką. Tak, przyznam się bez bicia, nie uczyłem się nic, a nic. Wolę mieć zaległą fizykę na drugim semestrze, a zdać matematykę, z którą mam problemy. Dzisiaj jednak przyszła inna myśl – zdobyć amfę i, zgodnie z zasadą ZZZ, przygotować się do fizyki.

Mam nadzieję, że nie czytasz dalszej części notki tylko z tego względu, że martwisz się o mój marny tyłek. Na wszelki wypadek napiszę, że nie zrobię tego co napisałem nieco wyżej. Tak, ta myśl była jak najbardziej realna. Wyszła wbrew moim przekonaniom, jako akt desperacji faceta od dzieciaka rozpuszczanego w sposób – “jesteś inteligentny, dasz sobie radę”. Ostatnia deska ratunku, która tymczasowo uratowałaby mnie na kilka miesięcy, a później sprawiła, że chwytałbym się jej coraz częściej..

Jeśli jest się drogim samemu sobie, należy siebie pilnować. Człowiek mądry niech nie przerywa czuwania podczas żadnego z trzech okresów nocnej straży.

(…)

Każdy sam jest prawdziwym obrońcą samego siebie, któż inny mógłby być obrońcą? W pełni panując nad samym sobą, zyskuje się mistrzostwo trudne do osiągnięcia.

Kto wie, gdybym był nieco mniej odporny, albo moja psychika nawalała to faktycznie poszedłbym szukać lokalnego dealera. Pewnie udegrałbym jakąś scenkę, żeby pierwszą działkę dostać za darmo, kto wie. Może… Jedno jest pewne, spieprzyłbym swój żywot.

Wniosek: lepiej poświęcić trochę czasu, niż rujnować wszystko co można otrzymać później.

Zasada #9

Nie przez wydawanie arbitralnych osądów człowiek staje się prawym, człowiek mądry bada zarówno to, co złe, jak i to, co dobre.

Gdy ktoś nie ocenia innych w sposób arbitralny, lecz wydaje bezstronne osądy w oparciu o prawdę, to taki rozumny człowiek jest strażnikiem prawa i zwany jest prawym.

Dhammapada

Zasada #8

Lepsza kwaśna prawda, niż słodkie kłamstwo.

A tak dokładniej to liczy się tylko prawda, chociaż naprawdę ciężko ją znaleźć…

Równowaga

Dla mnie istnieje równowaga w świecie. Można to określić jako powszechnie znane Yin i Yang, które wcale nie oznacza dobra i zła.

In order to gain anything one must sacrifice something of the same value – Rule of Aquivalent Trade(Fullmetal Alchemist)

Wbrew przesądom

Jestem ZŁY! Jak wiadomo nie wolno ścinać włosów od 100dniówki aż do matury. Ponoć to przynosi pecha podczas tej matury. Wszem i wobec ogłaszam, że mając głęboko w dupie poważaniu taki przesąd dzisiaj po raz drugi zgoliłem łepetynę i muszę przyznać, że czuję się świetnie ;-]

Poza tym w ogóle mam gdzieś przesądy, szkoda życia na nie…

Mądrości Yody

„Do or do not. There is no try.”

Moja (krótka) sentencja życiowa

Życie to podejmowanie decyzji, oraz ponoszenie ich konsekwencji.

Ot tak trochę melancholijnie mi się zebrało…

Nie uciekaj przed konsekwencjami własnych wyborów…

Zasada #3

Nie podążaj wulgarną drogą; nie poddawaj się nieuważności; nie utrzymuj fałszywych poglądów; nie trwaj długo w świeckim życiu.

Powstań! Nie bądź niedbały! Prowadź swe życie dobrze. Ludzie prawi żyją szczęśliwie i w tym świecie, i w następnym

Dhammapada

Dwulicowość

Andrzej typowy wiejski człowiek. Normalnie zdanie zaczyna od kurwa, kończy na kurwa, w środku zdania wtrąci jeszcze kilka innych równie ładnych przekleństw. Typowy polak, który bez magicznego słowa na “k” radzi sobie bardzo ciężko. W gronie znajomych klnie do tego stopnia, że po prostu nie chce się z nim rozmawiać.

Myślę, że Andrzeja to przeklinanie bawi. Wydaje się, że on żyje w epoce, w której przeklinanie wprawia krąg słuchających w dobry nastrój. Owszem, pewnie w gronie kumpli spod sklepu, delektujących się często tanim winem, takie coś przejdzie. Na jego nieszczęście jest w LO, w którym uczniowie posiadają jakiś poziom.

Owszem nasz Andrzej nie zawsze taki jest. Np. dzisiaj. Wysyła słodkiego sms-a do kumpelki. Nawet nie przeklął, nawet napisał jej “skarbie” (szkoda tylko, że z małej literki). Wszystko fajnie, ale na co ten człowiek liczy? Normalnie to podczas rozmowy z nią nie przebiera w słowach, a teraz nagle wysilił się na użycie słowa “skarbie”… Myślę, że to jest typowy przykład jak człowiek potrafi być dwulicowy.

Andrzej nie jest jedynym. Właściwie to znam masę osób, które się tak zachowują. Oczywiście zasada jest taka, że jak się chce “wyrwać” dziewczynę, to trzeba jej jakoś zaimponować. Nawet ostatni cham potrafi (a właściwie stara się) być znawcą Savoir vivre’u. Tylko ja się pytam po co? Żeby mieć tą laskę? Przecież prędzej czy później wyjdzie na jaw jaki on jest…

Z tej notki płynie mały wniosek, który jest moją kolejną zasadą. Bądź sobą nie ważne gdzie, jak i kiedy. Po prostu bądź taki jakim jesteś nie bajeruj nie ściemniaj. To i tak wyjdzie, prędzej czy później, na jaw. Gdy gadam z dziewczyną nadal jestem sobą. Ok, może się jakoś przymilam, ale nie zamierzam w jakikolwiek sposób zmieniać swojego zachowania. Mówię jej otwarcie, bez ściemy i co najważniejsze jak chcę to sobie przeklnę. Jak to jej się nie podoba to trudno.

Dopisek muszę to dopisać bo uważam, że będę nie fair jeśli tego nie zrobię. Raz faktycznie zdarzyło mi się, że przeklinałem jak szewc zupełnie bez potrzeby. Z perspektywy czasu głupio mi, bo to było niepotrzebne, a ja nie wiedzieć czemu myślałem, że to może być zabawne. Już wiem, że tak nie jest. Nie zamierzam powtórzyć tego błędu.